"Sanatorium miłości" 8. Henryk i Emilia
"Sanatorium miłości" 8 już się zakończyło, a uczestnicy dopiero teraz opowiadają o tym, co działo się w Konstancinie-Jeziornej. Relację Henryka z Gliwic i Emilii z Ozorkowa widzowie mogli oglądać podczas emisji randkowego show. Chętnie kibicowali parze. Jak już wiemy ich przyjaźń przetrwała do tej pory. Henryk i Emilia każdego dnia rozmawiają ze sobą telefonicznie, mogą na siebie liczyć, jednak pozostają w otwartym związku.
"Przez te pół roku wciąż rozmawiamy ze sobą. To jest przyjaźń, ale nazwałbym to wolny związek na odległość. Teraz spotkaliśmy się po pół roku i ta nasza przyjaźń to jest takie miłe. Wspominam sobie te wzruszenia moje w tych odcinkach. W telewizji zobaczyłem, jak ja byłem zachwycony Emilią" - mówi Henryk z "Sanatorium miłości" 8 dla Pomponika.
Żadne z nich nie wyklucza, że jeszcze kiedyś będzie między nimi coś więcej.
"Sanatorium miłości" 8. Henryk o wyciętych scenach
W najnowszym wywiadzie Henryk z Gliwic ujawnił, że w programie "Sanatorium miłości" nie pokazano wszystkiego.
"Jak zobaczyłem te 10 odcinków, to zapytałem, a gdzie reszta? Przecież tyle godzin tego było. Jedna dziesiąta nie została pokazana" - przyznał w rozmowie z Party.
Henryk z "Sanatorium miłości" 8 wspomniał o scenach, które jego zdaniem mogły zaciekawić widzów, a niestety w montażu zostały pominięte.
"Przypomina mi się sytuacja, jak robiłem masaż Emilce. To było bardzo ciekawe, ale to wiadomo, tam decydują o tym, co ma być" - wyjaśnił Henryk.
Zobacz też:








