Edyta Górniak zbiera różne opinie w show-biznesie
Edyta Górniak ma w show-biznesie bardzo rozmaite opinie. Dobrze to ostatnio podsumował Andrzej Piaseczny, który w rozmowie z Pomponikiem przyznał, że ona i Doda "z całą pewnością bywają bardzo kontrowersyjne, otwiera się w nowym oknie". Głośnym echem odbiły się też niedawne słowa Justyny Steczkowskiej, otwiera się w nowym oknie, która nazwała ją "specyficzną", choć podkreśliła, że nie bierze sobie żali Edyty do serca.
"Edi czasem gniewa się za rzeczy, których nie rozumiem, ale rozumiem, że się gniewa i nie biorę tego pod uwagę. To jest piękna dziewczyna, która ma talent do śpiewania, a to, że jest specyficzna?, otwiera się w nowym oknie No i co z tego? Każdy z nas jest jakiś. Trzeba też brać pod uwagę, że jest artystką" - mówiła Steczkowska w rozmowie z Żurnalistą.
5 marca na platformie SkyShowtime, otwiera się w nowym oknie miał premierę dwuczęściowy film dokumentalny "Edyta Górniak", otwiera się w nowym oknie. Jak wokalistka sama przyznała w rozmowie z "Faktem", jest wdzięczna reżyserce, że pokazała nawet te trudne cechy jej charakteru.
Edyta Górniak o sobie samej. "Ciągle jestem niezadowolona"
W wywiadzie dla "Faktu" Górniak przyznała, że przez 35 lat jej kariery "wypowiedzieli się o niej już wszyscy", więc uznała, że teraz może sama opowiedzieć swoją historię. W dokumencie o jej życiu piosenkarka sama mówi: "Jestem rzadko zadowolona, bo wiem, że zawsze mogę coś zrobić lepiej". W rozmowie nawiązała do tych słów.
"Jestem surowa wobec siebie. Jestem bardzo wymagająca wobec siebie" - zaczęła, dodając, że jej dążenie do perfekcji bardzo ją męczy.
"Jestem ciągle niezadowolona i ciągle coś poprawiam bez końca. I pani reżyser ulubiła to sobie pokazać. Czy to widać - nie wiem. Nie wiem, w jakim stopniu, ale jestem wdzięczna jej za to spojrzenie" - przyznała Edyta.
Edyta Górniak dobrze wie, czemu ma trudny charakter
Edyta Górniak przyznała, że w życiu musi mieć nad wszystkim kontrolę. Jak wytłumaczyła, wynika to z faktu, że wiele osób nie traktowało jej uczciwie. Dlatego w końcu uznała, że musi kierować każdym elementem swojej codzienności.
"Od pewnego momentu siadłam na tę łajbę i postanowiłam, że będę tą łajbą i tym sterem i tym wiatrem i tym żaglem, wszystkim naraz. I to oczywiście mnie bardzo zjada energetycznie" - stwierdziła piosenkarka.
Dodała, że bardzo trudno jej zaufać innym. Zaufała jednak twórcom dokumentu - w tym reżyserce Aleksandrze Machnik. Współpracowały razem dwa lata, więc "nauczyła się ufać czyjemuś spojrzeniu" właśnie po to, aby produkcja nie była całkiem subiektywna.
Zobacz też:
Nie ma śladu po przyjaźni Górniak i Dody. Prawda wyszła na jaw, otwiera się w nowym oknie








