Edyta Górniak i Justyna Steczkowska były ze sobą zestawiane niemal od początku ich ścieżki zawodowej. Nic dziwnego - w końcu obie są wokalistkami, mają tyle samo lat (rocznik 72') i zaczynały karierę w podobnym okresie, tj. w latach 90.
Według drugiej z nich takie porównania nie są do końca uprawnione, bo przecież - jak powiedziała w najnowszym wywiadzie u Żurnalisty - "mają tak różne głosy i są tak różne". Ale jak to zwykle bywa, ludzie i media wiedzą swoje.
Górniak i Steczkowska. O co mają konflikt?
Ponoć spór zaczął się jeszcze w 2008 roku, gdy Steczkowska swoją wypowiedzią w programie "Ranking gwiazd" miała nadepnąć Edycie na odcisk.
Po latach gwiazdy spotkały się na planie "The Voice of Poland", gdzie pełniły role jurorek, i chociaż w show trzymały fason, za kulisami podobno nie było między nimi tak kolorowo.
Gorąco wokół nich zrobiło się też w 2022 roku przy okazji koncertu organizowanego przez Telewizję Polską. Steczkowska wprost ze sceny ogłosiła, że przekaże swoje wynagrodzenie na szczytny cel, tymczasem Górniak wraz z innymi utrzymywała, że żadnych pieniędzy... nie było.
Edyta ani słowem nie zająknęła się też na temat udziału koleżanki po fachu w Konkursie "Eurowizji", o którym na początku ubiegłego roku trąbiła cała Polska.
Górniak nagle ogłosiła ws. Steczkowskiej. W "Jusi" aż się zagotowało
Pod koniec 2025 nieoczekiwanie wyznała jednak, że "już się nie gniewa na Justynę". A ta nie mogła tego przemilczeć.
"Ale co mi wybaczyła? Myślę, że jeśli ktoś ma do kogoś pretensje, to musi wybaczyć przede wszystkim sobie, bo wtedy zaczyna być szczęśliwy. Ja do nikogo nie mam żalu, w ogóle nie noszę takich rzeczy w sercu. Po prostu ich nie mam. Dzięki temu jestem szczęśliwym człowiekiem. Więc jeśli Edi mi wybaczyła, to tak jakby wybaczyła samej sobie. A to mnie na pewno cieszy i życzę jej wszystkiego dobrego w nowym roku" - mówiła wtedy Plotkowi.
A teraz temat nieoczekiwanie znowu powrócił.
Steczkowska nazwała ją "specyficzną", a tu taka reakcja Górniak. Tego nikt się po niej nie spodziewał
We wspomnianym wywiadzie u popularnego youtubera Steczkowska, choć powiedziała o Górniak dużo więcej (m.in. zadeklarowała, że obejrzy poświęcony jej serial dokumentalny), nazwała ją również - co momentalnie obiegło media - "specyficzną".
"Wiem, że media zawsze robią jakąś zadymę, że się nie lubimy. Ja tego tak nie widzę. Każdy ma jakąś drogę swojego rozwoju. Edi czasem gniewa się za rzeczy, których nie rozumiem, ale rozumiem, że się gniewa i nie biorę tego pod uwagę. To jest piękna dziewczyna, która ma talent do śpiewania, a to, że jest specyficzna? No i co z tego? Każdy z nas jest jakiś. Trzeba też brać pod uwagę, że jest artystką" - powiedziała.
A główna zainteresowana już jej odpowiedziała...
"Myślę, że Justynka, mówiąc o mnie 'specyficzna', mogła mieć na myśli, że nie jestem podatna na manipulacje i (...) [nieprawdę]. Przyjmuję to jako komplement" - powiedziała Plejadzie.
Czyżby miał to być koniec publicznej wymiany zdań między paniami?
Zobacz też:
Steczkowska podjęła się współpracy ze Skolimem. Mówi wprost, co o nim sądzi
Piasek bez ogródek o Dodzie i Górniak. Zrobiło się niemiło, tak je podsumował [POMPONIK EXCLUSIVE]
Steczkowska o sporze z Wojewódzkim. Było tak źle, że wykonała ten telefon








