Gamou Fall zwycięzcą "Tańca z gwiazdami"
Kolejna edycja "Tańca z gwiazdami" dobiegła końca. Emocji nie brakowało już w pierwszym odcinku, jednak napięcie sięgnęło zenitu w wielkim finale.
W decydującym starciu tym razem spotkały się aż cztery pary, o Kryształową Kulę zmierzyli się: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Gamou Fall tańczący w parze z Hanną Żudziewicz.
To właśnie ostatni z wymienionych duetów zyskał największe uznanie głosujących i sięgnął po główną nagrodę.
Pozostali finaliści cieszyli się z wygranej aktora, ale jak nie trudno zgadnąć - czuli się nieco rozczarowani końcową klasyfikacją.
Na temat tego, co wydarzyło się na parkiecie, wypowiedziała się Magdalena Boczarska oraz Jacek Jeschke.
"My się tak czujemy, jakby to w rodzinie było. Gamou jest fantastycznym facetem, świetnym, świetnym, ciepłym i naprawdę był taki od początku. Ja zresztą powiedziałam chyba po pierwszym odcinku, że on to wygra i myślę, że wszystkie osoby, które tańczą - o mnie mi nie wypada mówić - ale padło tutaj, że wszyscy, którzy tańczą, tańczą świetnie i wszyscy zasłużyli na to, żeby być w finale i to prawda, ale Gamou zasłużył absolutnie też na tę wygraną" - zdradziła aktorka w rozmowie z Jastrząb Post.
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke zabrali głos. Tak czują się po finale
Przy okazji Magdalena Boczarska przyznała, że zwycięstwo Gamou Falla jest nie tylko zasłużone, ale i potrzebne aktorowi, który niedawno został tatą.
"Myślę, że to jest też taka osoba, która najwięcej ma z tej wygranej, patrząc na naszą czwórkę. Myślę, że to wygrane może najwięcej zmienić w jego życiu" - dodała w tym samym wywiadzie.
Pomimo tego, że gwieździe ekranu nie udało się sięgnąć po Kryształową Kulę, samo doświadczenie udziału w programie okazało się dla niej wystarczającą gratyfikacją.
"Na pewno czuję ogromną wdzięczność i (...) dziękuję za każde ciepłe słowo, ale też za krytykę, bo jeżeli umiemy przyjmować ciepłe słowa, to powinniśmy też umieć przyjmować krytykę. Ona też potrafi być czasami bardzo konstruktywna. Dostałam mnóstwo ciepłych sygnałów, że ten taniec do kogoś trafił, że kogoś obszedł, że w kimś zostanie. To jest taka rzecz, po to się to robi" - podsumowała finalistka "Tańca z gwiazdami".
Zobacz też:
Gałązka o "aferze" po półfinale "Tańca z gwiazdami". Tak odebrała zachowanie Boczarskiej
Dopiero połowa finału "Tańca z gwiazdami", a tu aż cztery razy 40 punktów
Finał "Tańca z gwiazdami". Gamou Fall wielkim zwycięzcą








