Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Helena Englert zadebiutowała w "Tańcu z gwiazdami". Wygrana to niejedyny jej cel
W niedzielę wieczorem Helena Englert i Roman Osadchyi, podobnie jak 11 innych par, po raz pierwszy zaprezentowali swoje umiejętności przed szeroką publicznością w "Tańcu z gwiazdami". Było to zwieńczenie czterech tygodni intensywnych treningów.
Udział aktorki został ogłoszony parę miesięcy temu jako pierwszy w kolejności. Angaż ten, podobnie jak sama osoba i działalność córki Beaty Ścibakówny i Jana Englerta, wywołał duże poruszenie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
26-latka dobrze zdaje sobie sprawę z tego, jak jest odbierana. Swoimi przemyśleniami w tym temacie podzieliła się już w materiale wideo emitowanym przed rozpoczęciem występu.
"Mam takie wrażenie, że nikt mnie nie lubi. Chciałabym, żeby ludzie mnie polubili" - wyznała, mówiąc o głównym celu, jaki przyświeca jej w programie.
Sądząc po reakcjach, z jakimi spotkała się w internecie, efekty takiego "apelu" są teraz widoczne na pierwszy rzut oka...
Ledwo Englert pokazała się w "Tańcu z gwiazdami" i od razu zawrzało. Oni już wydali werdykt
Helena i Roman mogli liczyć na dość ciepłe opinie od sędziów. Otrzymali bowiem od nich aż 28 punktów, dzięki czemu tego wieczora uplasowali się (ex aequo z Mandaryną i Krystianem Rzymkiewiczem) na szczycie tabeli.
Ku zaskoczeniu wielu, a zapewne i jej samej, opinie na temat występu Englert są w przeważającej większości pozytywne. Pod fragmentem układu, który opublikowano na oficjalnym instagramowym profilu "TzG", posypały się entuzjastyczne komentarze.
- "Trzeba obiektywnie i sprawiedliwie przyznać, że Helena poradziła sobie bardzo dobrze w tańcu";
- "Brawo dla Heleny. Zasłużyła sobie na wysoką punktację. Krytyków zapraszam na parkiet, niech pokażą, jak tańczą, zamiast krytykować";
- To była naprawdę bardzo dobra (...) samba! Czekam na więcej";
- "A mnie Hela kupiła w 100%. Byłam do niej sceptycznie nastawiona, a tutaj pierwsze wrażenie bardzo dobre";
- "Helena na pewno wniesie dużo charakteru (...) do tej edycji";
- "Jak można jej nie lubić? (...)";
- "Fajna dziewczyna, do polubienia";
- "Nie z tej Ziemi dziewczyna. (...) Energia, autentyczność i ciężka praca. A nazwisko, które niektórym tak ciąży? Ona jest dumna z pochodzenia i nie dziwię się. To właśnie od rodziców nauczyła się najwięcej. Trzymam kciuki";
- "Hela, ja cię lubię! Co za energia, tworzycie z Romanem świetny duet, chce się was oglądać"
- pisali fani programu.

Osoby związane z "TzG" zabrały głos ws. Englert. Nie mają złudzeń, co za słowa
Para dostała też wsparcie od osób związanych teraz lub w przeszłości z "TzG".
"Co Helena odpięła wrotki" - zachwycała się Julia Suryś.
"Helka, ale żeby od razu w pierwszym odcinku zatańczyć tak sambę" - chwalił Jacek Jeschke, kiedyś pełniący w programie rolę tancerza, a obecnie choreografa.
"Hela! Samba w pierwszym odcinku, wow! Brawo" - pisała zwyciężczyni 15. edycji Vanessa Aleksander.
"Świetna samba, Helena. Czekam na kolejne tańce! Nogi i stopy" - pisała trzykrotna uczestniczka, tancerka Ewa Szabatin.
Głosy niezadowolenia się zdarzały, ale należały do wyjątków.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Iwona Pavlović wymownie o faworyzowaniu Heleny Englert. "Bym się ośmieszyła" [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








