Zanim Sebastian Fabijański przyjął ofertę producentów "Tańca z gwiazdami" zdążył zagrać wielu skomplikowanych bohaterów o charakterach dalekich od kryształowych.
Przez pewien czas nie brakowało nawet opinii, że aktor odnajduje się w takich rolach tak świetnie, bo sam ma mroczną osobowość.
Sebastian Fabijański: "Taniec z gwiazdami" odmienił jego życie
Zresztą Fabijański zdawał się swoim zachowaniem potwierdzać tego typu spekulacje. Jego wizerunkowe decyzje bywały czasem trudne do zrozumienia.
Tym bardziej, jak wyznał aktor w wywiadzie udzielonym za kulisami "Tańca z gwiazdami" cieszy się, że mógł wreszcie pokazać swoją prawdziwą twarz. Jak mówił w rozmowie z Kozaczkiem:
"Pierwszy raz w mojej karierze zawodowej, w show biznesie miałem okazję pokazać, kim jestem. Dzięki Julii to się udało, ponieważ wpłynęła na mnie w taki sposób, że poczułem się po prostu swobodnie. Poczułem, że przy niej mogę się naprawdę otworzyć i to mi w żadnym stopniu nie zagraża. To wspólne dopingowanie się w tym, żeby te emocje były prawdziwe, żeby to wszystko było naturalne, że jak mamy takie poczucie humoru to dajmy to, róbmy te śmieszne rolki nasze. Wydaje mi się, że to, co ja sobie w tym programie na początku założyłem, czyli że chcę przez to przejść będąc fair wobec siebie i ludzi, to się po prostu udało i jestem super szczęśliwy z tego powodu".
Sebastian Fabijański: talent taneczny ma w genach
Mało kto posądzał Fabijańskiego o taki dryg do tańca, chociaż właściwie nie wiadomo, dlaczego, skoro kariera jego siostry Weroniki jasno dowodzi, że to może być u nich rodzinne.
Jeszcze mniej osób spodziewało się, że wykaże się tak ogromną motywacją i konsekwencją. W parze z Julią Suryś dokonuje na parkiecie istnych cudów, za co jurorzy coraz chętniej nagradzają go maksymalną ilością punktów.
Koniec końców Fabijański, jako "czarny koń" 18. edycji zakwalifikował się do finału co, jak dał do zrozumienia w rozmowie z Kozaczkiem, kompletnie odmieniło jego życie. Jak wyznaje bez ogródek, jego dotychczasowy wizerunek zawalił się na jego oczach, i akurat w tej sytuacji jest to świetna wiadomość:
"Mam wrażenie, że po raz pierwszy, od początku mojej obecności w show biznesie, ludzie zobaczyli, jaki jestem. Byłem sumą jakichś tam ról i wyrywkowych artykułów na mój temat. A tutaj ludzie mieli mnie na talerzu, w skrajnych emocjach. Jestem bardzo państwu wdzięczny, że tak nas przyjęliście. Piękne doświadczenie i myślę, że nowy start w moim życiu, Tamten wizerunek, jaki miałem, upadł".
Zobacz też:
Tuż przed finałem "Tańca z gwiazdami" takie słowa z ust Iwony Pavlović. Zamartwia się jedną sprawą
Fabijański i Suryś pożegnali się ze sobą publicznie. Padły wzruszające słowa








