Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Zbliża się finał "TzG". Kto zatańczy?
Po ponad trzech miesiącach prób i kilku tygodniach występów na żywo 18. sezon "Tańca z gwiazdami" wkrótce przejdzie do historii. Wielki finał odbędzie się w najbliższą niedzielę, 10 maja, jak zawsze o 19:55 w Polsacie.
Decyzją jurorów w porozumieniu z produkcją tym razem zmierzą się w nim nie trzy, a cztery pary: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Sebastian Fabijański i Julia Suryś oraz Gamou Fall i Hanna Żudziewicz.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Każda z par ma równe szanse na sięgnięcie po Kryształową Kulę. Bazując jednak na głosowaniu widzów, którzy ostatnio szczególnie faworyzują Sebastiana i Julię, wydaje się, że istnieje spora szansa, że to właśnie im przypadnie w udziale pierwsze miejsce.
Zazwyczaj gdy program zbliża się ku końcowi, uczestnicy są pytani o to, co zrobiliby z ewentualną wygraną. Oto co ma na ten temat do powiedzenia Fabijański.
Trzy dni przed finałem "Tańca z gwiazdami" wydało się ws. Fabijańskiego. Sam wyznał: "Nie powinienem tego robić"
Mężczyzna od razu zastrzegł, że nie chce mówić wprost o tym, na co przeznaczyłby środki z wygranej. Uważa, że ujawnienie celu mogłoby zostać odczytane jako zachęta do głosowania właśnie na jego kandydaturę, czego zdecydowanie by nie chciał.
"Na ten moment nie chcę deklarować, bo też uważam, że nie powinienem tego robić, że to byłoby trochę takie wiesz, 'głosujcie na mnie, bo ja chcę przeznaczyć na...'. Chcę tego uniknąć, chcę po prostu bardzo czysto przejść przez ten program" - powiedział "Faktowi".
Na razie Fabijański nie myśli o tej kwestii w kategoriach czegoś realnego. Dopóki to się faktycznie nie zadzieje, tj. do momentu, w którym nie będzie pewny werdyktu telewidzów, nie zamierza się na tym skupiać.
"Jeżeli przyjdzie mi taka kwota i taka wygrana, to wtedy będę się nad tym zastanawiał. Myślę, że na pewno nie wydam tego na coś błahego, tylko zrobię z tym pożytek" - skomentował.
Obecnie Sebastian i Julia mają inne rzeczy na głowie.
Fabijański ma pewien sekret. Wszystko się wyjaśni w finale "TzG"
Jeszcze w połowie kwietnia Fabijański wyznał, że - choć wtedy jeszcze nic nie było pewne - ma już pomysł na finałowy freestyle.
"Wydaje mi się tak osobisty, dla mnie istotny, tak spinający klamrą mój udział i moją historię w tym programie, że jeżeli by nam przyszło to zatańczyć, to byłbym superszczęśliwy" - mówił w rozmowie z Party.
Od dłuższego czasu gwiazdor buduje też wokół siebie atmosferę tajemnicy i zapowiada, że wkrótce wszystko się wyjaśni. Jednym z przejawów tej taktyki było to, że w ósmym odcinku para numer 1 wykorzystała w swojej choreografii namalowany wspólnie obraz.
"Jeśli przyszłoby mi stanąć z Kryształową Kulą, to powiem o tym. Ten obraz jest częścią pewnej historii. Wydaje mi się, że jest to piękna historia i że skończy się tak, jakbym to sobie wymarzył" - wyznał Kozaczkowi.
Finał "Tańca z gwiazdami" już w niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i Polsat Box Go.
Zobacz też:
Aż huczało od plotek o jej relacji z Fabijańskim, a tu takie wieści o Suryś. Ludzie nie wiedzieli
Fabijański widział, jak Wardęga godzi się z Wersow. Atmosfera była napięta [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








