Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Finał "Tańca z gwiazdami" za trzy dni
Choć trudno w to uwierzyć, już w najbliższą niedzielę odbędzie się finał 18. edycji "Tańca z gwiazdami". O Kryształową Kulę zawalczą aż cztery pary:
Sebastian Fabijański i Julia Suryś;
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz;
Gamou Fall i Hanna Żudziewicz;
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke.
Uczestnicy zaprezentują się w dwóch choreografiach - walcu angielskim lub wiedeńskim oraz freestyle'u.
O tym, kto sięgnie po zwycięstwo w show przekonacie się oglądając finał "Tańca z gwiazdami" w Polsacie Polsat Box Go.
Iwona Pavlović oceniła wiosenną edycję "Tańca z gwiazdami". Poziom przekroczył jej oczekiwania
Jeszcze przed zakończeniem 18. edycji "Tańca z gwiazdami" Iwona Pavlović udzieliła wywiadu "Faktowi", w którym podsumowała mijające tygodnie. Jurorka przyznała, że w tym sezonie poziom był wyjątkowo wysoki i pokazał, że osoby ze świata show-biznesu są naprawdę utalentowane.
"Czasami trudno przy kolejnej edycji wprowadzać się w zachwyt, ale w tym sezonie wydarzyło się coś wyjątkowego, bo bardzo dużo par tańczyło naprawdę dobrze. Pojawiło się na parkiecie tyle utalentowanych gwiazd, że dla nas to było miłe zaskoczenie" - stwierdziła.
Jednocześnie Pavlović przyznała, że nie przeszkadzają jej liczne urozmaicenia pojawiające się w show. Według ekspertki takie zmiany działają na plus produkcji. Format emitowany jest w Polsce od ponad 20 lat, więc musi zaskakiwać widzów. Problem widzi jednak w innym aspekcie.
Iwona Pavlocić wprost mówi co przeszkadza jej w występach uczestników "Tańca z gwiazdami"
Iwona Pavlović jako doświadczona tancerka i sędzia zwraca uwagę, że wiele występów opartych jest nie na podstawowych krokach, lecz na akrobacjach, które często maskują braki umiejętności i wypełniają czas choreografii.
"Trochę ubolewam, że obecnie na parkiecie 'Tańca z gwiazdami' pary wykonują tyle tzw. figur akrobatycznych, które nie są typowymi figurami dla tańca towarzyskiego. Kiedyś było ich naprawdę niewiele. Najgorzej, gdy nie ma zachowanej równowagi, kiedy praktycznie jest jeden krok podstawowy, a potem już coś, czego w ogóle nie można nazwać czaczą czy rumbą. To jest coś, co mnie martwi, bo jednak jest to program oparty na tańcu towarzyskim" - skomentowała.
Finałowy odcinek 18. edycji show powinien jednak usatysfakcjonować jurorkę. Przed uczestnikami postawiono trudne wyzwanie - podczas półtoraminutowej choreografii przez co najmniej 50 sekund bez przerwy będą musieli zatańczyć czystego turniejowego walca. Bez podnoszeń, akrobacji, całusów do kamery i innych przerywników.
O tym, jak sobie z tym poradzą, przekonamy się już w najbliższą niedzielę.
Zobacz też:
Rzeźniczak obawia się występu w "Tańcu z gwiazdami". Oto powód
Paulina Gałązka od 10 lat ma męża. Jej wybranka dobrze znacie z serialu
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








