Od kilku dni nie milkną echa decyzji twórców kontynuacji "Nigdy w życiu!". W nowej produkcji zabraknie Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku zagrała Tosię, córkę Judyty. Aktorka nie ukrywała rozczarowania, ponieważ do ostatniej chwili liczyła na powrót do swojej roli. Ostatecznie dorosłą Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w sieci, a po stronie Jabłczyńskiej stanęło wiele osób związanych z branżą. Zupełnie inaczej zareagowała Dorota Szelągowska. Córka Katarzyny Grocholi zamieściła dość mściwą rolkę, w której nie przebierała w słowach w sprawie Jabłczyńskiej.
"Patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że można być tak złym człowiekiem. (...) Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu" - grzmiała dekoratorka wnętrz.
Szelągowska usunęła nagranie i przeprosiła Jabłczyńską
Po publikacji nagrania na Szelągowską spadła fala krytyki. Projektantka wnętrz ostatecznie usunęła rolkę i dzień później zwróciła się bezpośrednio do Joanny Jabłczyńskiej.
Przyznała, że nie miała prawa jej obrażać, bez względu na własne poczucie krzywdy.
"Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać. Żadne poczucie krzywdy czy zranienia tego nie tłumaczy. Jest mi wstyd. Bardzo cię przepraszam" - przekazała Dorota Szelągowska.
Na ten moment Joanna Jabłczyńska nie odpowiedziała publicznie na przeprosiny. Niewykluczone, że znaczenie będzie mieć tu również to, czy dekoratorka wnętrz zdążyła już odblokować ją w mediach społecznościowych.

Zobacz też:
Joanna Jabłczyńska podsumowała angaż Żulewskiej. Woli tego uniknąć. "Mam na to dowód"
Jabłczyńska nie wytrzymała. Odpowiada Szelągowskiej: Poproś Mamę o całość
Grochola wydała oświadczenie. Ma dość zamieszania wokół obsady. W sieci zawrzało








