Jabłczyńska ma żal do produkji "Nigdy w życiu! 20 lat później". Zostawili ją na lodzie
Nie cichnie wrzawa wokół szczerych słów Joanny Jabłczyńskiej, która publicznie przyznała, że nie zagra roli Tosi w najnowszej kontynuacji filmowej historii Judyty z "Nigdy w życiu!".
Gwiazda przyznała w odpowiedzi na zainteresowanie ze strony dziennikarzy, że nie pojawi się w kolejnym filmie z cyklu, choć na plan wraca większość pierwotnej obsady w związku z wcześniejszymi zapowiedziami samej autorki.
Gwiazda nie kryje żalu z powodu tak smutnego obrotu spraw. Przyznała też, że została pozostawiona sama sobie w kwestii ogłoszenia wszystkim tej informacji, co sprawiło, że zdecydowała się na pełną szczerość i ujawniła, że informację o tym, że nie gra w produkcji dostała już po tym, jak wystąpiła w zdjęciach próbnych, przeszła przez rozmowy z reżyserem, poznała scenariusz filmu i nawet odbyła pierwsze spotkanie z ekranowym partnerem.
"Wzięli inną Tośkę. Ona zagrała już cały film. Jakoś chyba zamierzali to ogłosić, jakoś to uzasadnić, bo wiadomo, że takie pytania się pojawią, więc myślę, że po prostu nie byli przygotowani w tym momencie" - zdradziła Jabłczyńska w podcaście "Lustra".
Joanna Jabłczyńska wprost o nowej Tosi. Wymownie podsumowała Agnieszkę Żulewską
Jabłczyńska publicznie zabrała również głos ws. nowej Tosi. Otwarcie przyznała, że ceni sobie Agnieszkę Żulewską i prywatnie jest jej wielką fanką.
Nie chce jednak, by zawirowania wokół jej zatrudnienia odbiły się na niej oraz sprawiły, że ludzie ocenią ją z góry, nie dając jej nawet szansy na pokazanie swojego warsztatu.
"Chciałabym uniknąć porównywania jednej Tośki z drugą. (...) Jestem ogromną fanką Agnieszki Żulewskiej i to jest ważne, a co więcej mam na to dowód. Ja w prywatnych rozmowach o Agnieszce Żulewskiej mówiłam, że jest arcyzdolną i niedocenianą młodą aktorką. Jestem jej fanką. Nawet teledysk Jamala, w którym grała wiele lat temu puszczałam sobie wielokrotnie" - podkreśliła i dodała:
"'Wielka woda' majstersztyk i szkoda mi, że w ogóle jesteśmy porównywane i nie dlatego, że Agnieszka jest po szkole, ma większy dorobek - każdy ma prawo do swojej opinii, ale chcę, żeby wybrzmiało z tego, że to nie jest z mojej strony jakakolwiek (krytyka - przyp. red.) na Agnieszkę, bo ja zupełnie nie wiedziałam, kto zagra tą Tośkę i to zupełnie o czymś innym, z mojej perspektywy, jest historia, o tym, że to po prostu było nie fair rozegrane".

Zobacz także:
Jabłczyńska nie wytrzymała. Odpowiada Szelągowskiej: Poproś Mamę o całość
Grochola wydała oświadczenie. Ma dość zamieszania wokół obsady. W sieci zawrzało
Jabłczyńska już wie, kto zamiast niej zagra Tosię w "Nigdy w życiu 2". Apeluje do twórców








