Afera wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!"
Joanna Jabłczyńska kilka dni temu publicznie wyznała, że nie zagra Tosi w nowym filmie na podstawie powieści Katarzyny Grocholi, który ma być kontynuacją "Nigdy w życiu". W 2004 roku w pierwszej części, aktorka wcieliła się w Tośkę córkę głównej bohaterki. Jabłczyńska nie ukrywała rozgoryczenia, ponieważ prowadziła wstępne rozmowy, dostarczono jej harmonogram oraz scenariusz, a potem nagle urwał się z nią kontakt.
"Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu. Byłam na spotkaniu z reżyserem, były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań. Poznałam potencjalnego partnera do grania w filmie. A następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę" - ogłosiła Jabłczyńska.
Rolę Tosi powierzono ostatecznie Agnieszce Żulewskiej.
Od piątku Jabłczyńska publikuje w sieci informacje, w których podała, kto zagra rolę Tosi,, otwiera się w nowym oknie jak potraktowała ją produkcja i o innych aktorach, których zabraknie na ekranie. Jabłczyńska prowadzi ożywioną dyskusję z fanami serialu, którzy podobnie jak ona są rozczarowani obsadą "Nigdy w życiu!" 2.
Katarzyna Grochola wydała oświadczenie
Wreszcie głos zabrała sama autorka powieści, na podstawie której powstał scenariusz do wspomnianego filmu - Katarzyna Grochola. Zdaniem pisarki Jabłczyńska rozgłasza nieprawdziwe informacje. Grochola zapowiedziała kroki prawne.
"Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę Państwa informować na bieżąco. Dobrego wieczoru! Katarzyna Grochola" - czytamy w jej oświadczeniu na Instagramie.
W sieci wrze po słowach Grocholi
Pod oświadczeniem Katarzyny Grocholi internauci dali upust emocjom. Okazuje się, ze większość jest zdania, iż Tośkę powinna zagrać Jabłczyńska.
- "Pani Katarzyno, zawsze Panią lubiłam i ceniłam, ale tym wpisem straciła Pani moje uznanie i pewnie wielu innych czytelników";
- "Ta, to na pewno bardzo pomoże... Daliście plamę i tyle";
- "Pani Joanno, jesteśmy z Panią na dobre i na złe, otwiera się w nowym oknie";
- "No i to jest początek końca tego filmu!";
- "Jak stracić wierną fankę jednym postem? Właśnie tak!";
- "Tosia jest tylko jedna...";
- "Cokolwiek pani nie zrobi, film i tak skazany jest na porażkę. I pani w tym też zasługa".
Jabłczyńska odpowiada Grocholi
Również sama Jabłczyńska zamieściła pod postem Grocholi komentarz:
"Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę państwa informowała na bieżąco" - napisała.
Z kolei na inne wpisy popierające ją aktorka też zareagowała. Odniosła się do nich, dziękując fanom za wsparcie.
"Tu jest zdecydowanie za dużo komentarzy do polubienia. Muszę napisać zbiorczo: DZIĘKUJĘ i proszę niech ktoś robi screeny, bo martwię się, że ten post z tymi wspaniałymi komentarzami zniknie, a ja kiedyś spać muszę" - napisała.
Zobacz też:
Gorzkie słowa Joanny Jabłczyńskiej. Tak podsumowała nowe "Nigdy w życiu", otwiera się w nowym oknie








