Marcela Leszczak i Michał Koterski są już po rozwodzie. Obyło się bez skandalu
Dwa tygodnie temu Marcela Leszczak i Michał Koterski oficjalnie zakończyli swoje małżeństwo. Para od początku starała się, by ich rozstanie było jak najmniej komentowane w mediach. Z pewnością przyczynił się do tego fakt, że oboje w wywiadach wypowiadali się o sobie z szacunkiem i podkreślali, że chcą rozstać się w spokoju.
Rozprawa rozwodowa pokazała, że zarówno aktor, jak i była uczestniczka "Top Model" dotrzymali słowa. Na sali sądowej podczas ich rozwodu panowała spokojna atmosfera, otwiera się w nowym oknie. Na koniec oboje wyszli do mediów i zapewnili o wzajemnym szacunku.
Wielu internautów podziwiało to, z jakim spokojem para podchodzi do rozstania. Pojawiły się jednak także głosy sugerujące, że celebryci lukrują rzeczywistość, zamiast pokazać prawdę i otwarcie mówić o trudach rozwodu.
Marcela Leszczak zabrała głos ws. rozwodu z Koterskim. Musiała się wytłumaczyć
W końcu Marcela Leszczak postanowiła odnieść się do zarzutów, które pojawiają się pod jej adresem w sieci. Wyjaśniła, że rozwód z Michałem Koterskim wcale nie był dla niej łatwym doświadczeniem. Modelka opublikowała na Instagramie specjalny post, w którym podkreśliła, że choć rozstała się z mężem w dobrych relacjach i bez zbędnych skandali, to i tak bardzo przeżyła całą sytuację.
"Do zakończenia związku wystarczy jedna osoba. Do zakończenia go z szacunkiem potrzeba dwojga. Dziś mijają dwa tygodnie od mojego rozwodu i nie chcę robić sobie punktów za ugodowe rozstanie. Po naszym rozwodzie wiele osób, powiedzmy, że zarzucało mi, że 'łatwo mówić o zgodzie, skoro oboje tego chcieliśmy'. Tylko że zgodne rozstanie nie oznacza, że rozstanie było łatwe. To, że dwoje ludzi podejmuje decyzję o zakończeniu związku, nie sprawia, że znikają ból czy emocje" - napisała.
Leszczak po raz kolejny podkreśliła, że zarówno jej, jak i Michałowi najbardziej zależało na tym, by rozwód nie odbił się na ich synu. W związku z tym celebrytka nie zamierza budować swojego wizerunku na pokojowym rozstaniu ani stawiać się w roli autorytetu w tej kwestii.
Marcela Leszczak ma za sobą trudny czas. Potrzebowała specjalistycznej pomocy
Marcela Leszczak w swoim wpisie ponownie zaznaczyła, że nie jest w stanie dać swoim fanom gotowej recepty na to, jak przejść przez rozwód i rozstać się z partnerem w dobrych stosunkach. Przyznała jednak, że pomogły jej nie tylko odpowiednie nastawienie, lecz także jasno określony cel, jakim było dobro syna.
"Dostaję też mnóstwo wiadomości z pytaniami - jak nam się to udało? Nie przypisuję całej zasługi sobie ani nie twierdzę, że znam [sposób - przyp. red.] na spokojne rozstanie" - napisała, dodając, że od ponad pięciu lat korzysta z pomocy specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym.
Na koniec Leszczak zwróciła się do osób, które podobnie jak ona przechodziły przez ten trudny moment w życiu, przekazując im słowa wsparcia.

Zobacz też:
Tak Marcela Leszczak uczciła rozwód. Na efekt przyjdzie poczekać, otwiera się w nowym oknie








