Emilia z "Sanatorium miłości"
Emilia z Ozorkowa zgłosiła się do "Sanatorium miłości", ponieważ chciała znaleźć bratnią duszę, otworzyć się na nowe znajomości i zyskać wsparcie po śmierci męża. Zdecydowała, że to odpowiedni moment, by nie oglądać się za siebie i zawalczyć o swoje szczęście.
W randkowym show TVP Emilia była praktycznie nierozłączna z Henrykiem z Gliwic. Wszyscy myśleli, że para zbuduje związek. Jednak Marcie Manowskiej Emilia zwierzyła się z ogromnego zawodu miłosnego. Choć wszystko wskazywało na to, że stworzy parę z Henrykiem, ten niespodziewanie zaprosił na randkę inną uczestniczkę, Ewę.
Emilia z "Sanatorium miłości" 8 po programie była w kontakcie z Henrykiem, jednak w czerwcu, goszcząc w "Pytaniu na śniadanie" przyznała się Agnieszce Woźniak-Starak, że związek z Henrykiem skończył się definitywnie.
Emilia z "Sanatorium miłości" bardzo się zmieniła. Schudła 40 kg
Emilia z "Sanatorium miłości" 8 udzieliła ostatnio bardzo obszernego wywiadu Longinie Stempurskiej z portalu TVP. W szczerej rozmowie przyznała, że przez długie lata zajmowała się ukochanym mężem i nie miała czasu, by pomyśleć o sobie. Przez dekady małżeństwa Emilia utrzymywała rodzinę, zajmowała się synem i córką oraz mężem. Ten z kolei odwdzięczał się jej najlepiej jak potrafił - wspaniale gotował.
"On cały czas powtarzał, że jak będę najedzona, to będę zdrowa i będę długo żyła. Robił mi śniadania, przygotowywał jedzenie do pracy, wieczorami szykował kolacje. Nie umiałam mu odmówić. Jadłam, bo wszystko mi smakowało" - wspomina Emilia.
"W pewnym momencie ważyłam ponad sto kilogramów. Nie patrzyłam wtedy na siebie. Byłam ciągle zmęczona i nie miałam już siły zajmować się sobą".
Po śmierci ukochanego męża Emilia bardzo się zmieniła.
"Tak przez trzy, może cztery lata schudłam czterdzieści kilogramów. Wszystko przyszło naturalnie" - wspomina.
Emilia z "Sanatorium miłości" zawdzięcza zmianę jednemu mężczyźnie
Jakiś czas temu Emila założyła profil w aplikacji randkowej i poznała mężczyznę, dzięki któremu uczestniczka "Sanatorium miłości" postanowiła zmienić swoje życie. Choć ich relacja nie przetrwała to Emila dobrze wspomina tę znajomość.
"To był człowiek, który przypomniał mi, że nadal jestem kobietą. Pokazał mi, jak powinnam się czesać, jak się ubierać, jak eksponować swoje atuty. Motywował mnie i dodawał pewności siebie. On po prostu przywrócił mi radość życia. Znowu chciało mi się żyć" - mówi Emilia dla TVP.

Zobacz też:








