Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona są spokrewnieni z rodziną królewską
Zarówno książę Jan Lubomirski-Lanckoroński, jak i jego żona mają dalekie powiązania rodzinne z brytyjską rodziną królewską. Helena Mańkowska wśród przodków ma krewnych księcia Filipa - męża Elżbiety II. Zazwyczaj ich kontakty z najważniejszymi royalsami są czysto grzecznościowe i opierają się na wysyłaniu kartek na święta, ale zdarzają się i spotkania na żywo.
Książę Lubomirski lubi chwalić się w wywiadach tymi okazjami do spotkań i nawet nie ukrywa, że podczas niektórych zdarzają się wpadki, a nawet niewielkie naruszenia etykiety, jak podczas wyścigów w Ascot w 2025 roku. Teraz arystokrata-celebryta opowiedział o innym spotkaniu i innym niefortunnym wydarzeniu, w którym główną rolę grała jego żona.
Książę Jan Lubomirski z żoną Heleną na przyjęciu brytyjskich royalsów
Jan Lubomirski zazwyczaj bardzo czule wypowiada się o małżonce. Kiedy styliści i eksperci modowi krytykowali jej wybory kreacji, stanął po jej stronie. Sam jednak najwyraźniej nie ma problemu, by w ramach anegdotki opowiedzieć o jej niedopatrzeniu podczas królewskiego przyjęcia.
W programie "Portret" książę opowiedział historię, która wydarzyła się w zeszłym roku na przyjęciu świątecznym. To znane, cykliczne wydarzenie, organizowane przez króla około tydzień przed właściwymi świętami, dla bardzo szerokiego rodzinnego grona, które nie jest zaproszone do posiadłości w Sandringham. W 2025 roku było organizowane w Pałacu Buckingham.
Książę Jan opowiedział o sytuacji, której był świadkiem. On był zajęty rozmową z aktorką Vanessą Redgrave, kiedy zobaczył, że jego żona jest zajęta rozmową z pewnym panem w ładnej, purpurowej marynarce. Niestety w pewnym momencie zrobiło się niemiło.
Lubomirski-Lanckoroński o wpadce żony na królewskim przyjęciu
Lubomirski, opowiadając o rozmowie Heleny Mańkowskiej z gościem królewskiego przyjęcia, przyznał, że wiedział, kim jest wspomniany mężczyzna. Niestety jego żona - zupełnie nie, co nie podobało się jej rozmówcy.
"Moja żona nie wiedziała, z kim rozmawia i widać było, że ten pan jest niezadowolony z tego powodu. I w pewnym momencie, już chyba będąc na szczycie tego swojego niezadowolenia, stwierdził do mojej żony: 'no i jak zakładaliśmy królowi tę koronę na głowę'. Moja żona konwersowała z arcybiskupem Canterbury, nie wiedząc, kto to jest, a on usilnie chciał ją jakoś na to naprowadzić" - przyznał ze śmiechem książę.
Mowa jest tu oczywiście o Justinie Welbym, który pełnił tę funkcję od 2013 do 2025 roku. Tradycyjnie to właśnie osoba na tym stanowisku podczas koronacji nakłada koronę królowi.
Zobacz też:
To dlatego Lubomirskiemu i Kulczyk nie wyszło. Wydało się po 13 latach
Kuzyn Lubomirskiego nie wytrzymał. Nie gryzł się w język ws. tego co wyprawia
Polski książę poznał Kate. To nie były plotki, taka prywatnie jest księżna








