Zenek Martyniuk wplątany w skandal z Budką Suflera
Afera, która zaczęła się od wpisu Tomasza Zeliszewskiego, odbiła się w mediach szerokim echem. Perkusista Budki Suflera dotarł do nagrania, na którym obecny wokalista grupy - Jacek Kawalec - parodiuje Zenka Martyniuka.
Zniesmaczony, postanowił przeprosić Króla Disco Polo i jego wielbicieli.
"(...) Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: PRZEPRASZAM. Na polskim rynku muzycznym jest wystarczająco duża scena i miejsca jest na niej dostatek. Dla wszystkich wystarczy" - pisał na swoim profilu.
To nie spodobało się Jackowi Kawalcowi, który przyznał, że filmik z zabawną reinterpretacją hitu lidera Akcentu powstał... kilka lat temu, a pastisz jest stałym elementem jego twórczości artystycznej.
Poirytowany aktor postanowił w związku z tym zakończyć swoją przygodę z Budką Suflera.
"Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze! I to niezależnie od mojej wokalnej ścieżki, na którą wstąpiłem na długo, zanim Budka Suflera zaprosiła mnie do współpracy. (...) Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem (...)" - przekazał w mediach społecznościowych.
Jakby tego było mało, do sprawy włączył się sam Zenek Martyniuk i ogłosił, że ma zamiar pozwać byłego prowadzącego "Randki w ciemno".
Paula Karpowicz zabiera głos ws. głośnej afery. Stanęła po stronie Zenka Martyniuka
Teraz całą aferę postanowiła skomentować Paula Karpowicz. Wokalistka zespołu Topky, która zna osobiście popularnego Zenka, przyznała, że parodia w wykonaniu Jacka Kawalca zdecydowanie nie przypadła jej do gustu.
"Szczerze mówiąc, jestem rozczarowana. Nie dlatego, że ktoś nie lubi disco polo - każdy ma prawo do własnego gustu i nie oczekuję, że każdy będzie słuchał tej muzyki. Rozczarowało mnie natomiast to, że człowiek, którego sama darzyłam dużym szacunkiem, zdecydował się na taką formę wypowiedzi, ale na czymś trzeba się wybić..." - oceniła w rozmowie z Plotkiem.
Dla gwiazdy disco polo występ wokalisty Budki Suflera nie był formą scenicznego performance'u, tylko... wyrazem krytyki.
"Można nie lubić czyjejś muzyki, można ją krytykować, można mieć zupełnie inne zdanie. Ale czym innym jest konstruktywna krytyka, a czym innym publiczne umniejszanie artystom i ludziom, którzy przychodzą na ich koncerty. Za każdą piosenką stoją ludzie, ich praca, lata doświadczeń i przede wszystkim publiczność, która świadomie wybiera tę muzykę" - dodała.
Znajoma Zenka nie ma wątpliwości. "Powinni go naprawdę zostawić w spokoju"
Piosenkarka zdradziła też, że w całym skandalu najbardziej szkoda jej samego Zenka, który w ostatnim czasie przechodzi trudny czas w życiu osobistym.
"Znam i jest mi go żal, bo naprawdę ma wystarczająco problemów i myślę, że powinni go naprawdę zostawić w spokoju, bo jest to cudowny ciepły człowiek" - podsumowała Paula Karpowicz w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Kawalec szybko odpowiedział Martyniukowi. Zna o nim prawdę od dawna. "To są fakty"
Magda Narożna pomogła Skolimowi. Pozostali nie chcieli dać mu szansy
Szpak ostro o duecie Steczkowskiej i Skolima. "To nie powinno się wydarzyć"








