Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
To koniec 18. edycji "TzG". Kto wygrał?
Gamou Fall od początku dobrze radził sobie na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Aktor ani razu nie otrzymał mniej niż 35 punktów, a co więcej, szybko przyzwyczaił jurorów i widzów do maksymalnych not. Pod okiem Hanny Żudziewicz wyraźnie rozwinął skrzydła.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Para numer 10 regularnie nadawała do fanów zza kulis programu, udowadniając, że ma naprawdę świetny kontakt. Wraz z mężem tancerki, Jackiem Jeschke i jego partnerką Magdaleną Boczarską byli dla siebie nawzajem nieocenionym wsparciem.
Wszystko to razem złożyło się na zwycięstwo duetu. Odbiorcy zapewne docenili nie tylko ewidentny talent i po prostu sposób bycia Falla, ale i właśnie jego relację z trenerką. Dopiero teraz wyszło na jaw, co mężczyzna tak naprawdę o niej sądzi.
Gamou Fall przerwał milczenie po finale "TzG". "Wciąż to do mnie nie dociera"
34-latek na bieżąco relacjonował swój udział w show na Instagramie. Kiedy emocje opadły, musiał też go podsumować. Po pierwszych materiałach publikowanych na gorąco na profilu produkcji przyszedł i czas na jego własne słowa.
"Wciąż to do mnie nie dociera" - napisał we wtorek rano pod rolką, w której zestawił moment już przed pierwszym live'em i ogromną radość po tym ostatnim.
Fall przyznał, że minione trzy miesiące były dla niego bardzo ważne.
"Wczorajszy wieczór był absolutnym szaleństwem. To są momenty, które zostają z człowiekiem na zawsze, a droga, którą przeszedłem w tym programie od pierwszego odcinka, była czymś znacznie więcej niż tylko telewizyjną przygodą" - przekazał.
Wszystko z uwagi na ogrom emocji i przeżyć, jakich doświadczył w trakcie show.
"Były chwile ogromnej radości, ale też zmęczenia, stresu i (...) [zmagania się] z własnymi słabościami. Każdy trening czegoś mnie uczył, nie tylko tańca, ale też pokory, determinacji i zaufania do samego siebie. Kolejny raz udowodniłem sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jedyny plan, jaki miałem na ten program, to bycie sobą i właśnie to w połączeniu z naszą ciężką pracą zaprowadziło nas do tego miejsca" - dodał.
Z samego rana nadeszły wieści ws. Żudziewicz i Falla. Prawda o nich wyszła na jaw
W tym miejscu Gamou musiał wspomnieć o Hani, która wprowadziła go w świat tańca.
"Ogromne podziękowania dla mojej cudownej partnerki Hanny Żudziewicz. Za serce, wiarę we mnie, cierpliwość i za to, że potrafiła wyciągnąć ze mnie więcej, niż sam myślałem, że mam. Dziękuję Ci za każdy trening, każdą rozmowę, każde wsparcie i za emocje, które razem przeżyliśmy na parkiecie. Ta wygrana jest nasza" - zwrócił się do tancerki.
Nie zapomniał też o innej trenerce, z którą - w wyniku tygodniowej zamiany par - również miał okazję współpracować. Wspólnie stworzyli oni choreografię, która zachwyciła absolutnie wszystkich i zapisała się w historii całego programu.
"Madzia Tarnowska, Tobie ogromnie dziękuję za nasze niezapomniane paso dobre!" - wyznał publicznie.
Nie zabrakło też podziękowań dla produkcji, stacji, innych uczestników oraz niewidocznej na ekranie ekipie realizacyjnej show. Fall bez wątpienia będzie miał co wspominać.
Zobacz też:
Hanna Żudziewicz przemówiła po finale TzG. Nagle wspomniała o mężu
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








