Katarzyna Pakosińska potwierdziła ponure doniesienia. Po latach jest inaczej
Katarzyna Pakosińska zakończyła współpracę z "Kabaretem Moralnego Niepokoju" ponad piętnaście lat temu, jednak wciąż mocno kojarzona jest ze sceną kabaretową. Artystka gościła ostatnio w internetowym formacie Kuby Adamiaka "Chodźmy Porozmawiać". W pewnym momencie została zapytana przez prowadzącego o to, czym - jej zdaniem - dzisiejsze kabarety różnią się od tych sprzed lat.
"Wszystkim" - odparła bez zastanowienia, po czym dodała: "Wiesz co, to jest temat chyba na oddzielny program. Ja to wszystko oczywiście bardzo przeżywam, to, co się dzieje. Ale może to jest rzeczywiście taki znak czasu".
Słowa Pakosińskiej nie pozostawiają złudzeń. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Artystka przytoczyła nawet pewną anegdotkę:
"Mam teraz w głowie to, co ostatnio Robert Motyka ("Paranienormalni") powiedział, że w domu, kiedy coś mówił o kabarecie, to jego córka przyszła i mówi: 'Tato, proszę cię, powiedz, że ty nie jesteś w kabarecie, że ty jesteś stand-uper, proszę cię. Bo kabaret to obciach'. No i zdałam sobie sprawę, że forma, która jest jedną z najpiękniejszych form takiego wyrażania się artystycznego - bo to można na każde sposoby, tam można i plastyczne rzeczy i ruch, taniec, pantomima, przede wszystkim słowo, teksty, piosenki - to jest coś, czym można się aktualnie wypowiedzieć, wyrzucić to coś z siebie. I no właśnie…" - dywagowała.
Katarzyna Pakosińska wspomniała też o swoim odejściu z "Kabaretu Moralnego Niepokoju", które ogłosiła w lutym 2011 roku, po piętnastu latach współpracy.
"To, co teraz obserwujemy, no też może ta moja ucieczka też trochę była z tym związana, że czuło się takie przyduszenie ścian już. (…) Dlatego też na przykład teraz, kilka dni temu, ktoś powiedział: 'A, dobrze, ta kabareciara'. Ja oblałam się gorącem, gorąco mnie oblało (…) 'Kabareciara'. Jakby po prostu ktoś mnie obraził" - wspominała.
Katarzyna Pakosińska przyznała, że sama stworzyła dla studentów zbiór zasad, których powinien przestrzegać artysta kabaretowy.
"(…) Więc przede wszystkim trzeba być mega prawdziwym. Więc myślę, że to, co się teraz często dzieje i ogląda, już takie formy niby gotowe, ale do końca nie są gotowe. Bo zawsze twierdziłam, że forma kabaretowa, żeby ją pokazać publiczności, to ona musi być ograna. (…) Także zawsze to musi być ten kontakt. Bardzo często właśnie teraz wydaje mi się, że współczesne kabarety nie mają tego komfortu sprawdzenia. No i to jest często właśnie to, co oglądamy - i to jest jeszcze po prostu niedojrzałe. O, nazwę to tak: to jest jeszcze niedojrzałe" - podsumowała.
ZOBACZ TAKŻE:
Poruszona Pakosińska potwierdziła szczęśliwe wieści. Już nie ma mowy o plotkach
Pakosińska z mężem u boku potwierdziła doniesienia. Miało być inaczej
Fani zaniepokojeni wpisem Katarzyny Pakosińskiej. "Nie każdy dzień jest idealny"








