Anita Werner to jedna z największych gwiazd TVN, od lat prowadzi tam główne wydania "Faktów". Na swoim koncie ma liczne nagrody, które są dowodem, jak wielkim uznaniem cieszy się wśród widzów.
W tym roku stacja TVN 24 świętuje 25-lecie. Z tej okazji ruszyli z akcją "Jesteśmy stąd", w ramach której ruszyli w urodzinową trasę po Polsce.
W każdy weekend udają się do innego miasta, z którego pochodzą pracownicy stacji. Ostatnio padło na Łódź, skąd wywodzi się także Anita Werner.
Dziennikarka oczywiście pojechała do rodzinnego miasta, by świętować wspólnie z widzami i fanami. Jednak to, co wydarzyło się na miejscu, przerosło jej najśmielsze oczekiwania.
Anita Werner aż się popłakała. Tego się nie spodziewała. I to po tylu latach. "Byłam w szoku"
Anita w poście, który zamieściła we wtorkowe popołudnie, przyznała wprost, że się popłakała i to parę razy.
"Kilka razy popłynęły mi łzy, w sobotę, w Łodzi. Na przykład wtedy, gdy podeszli do mnie moi przyjaciele z dzieciństwa, sprzed prawie 40 lat. Tak, takie niespodzianki też były. Generalnie to był dzień pełen wzruszeń, dobrej energii i bliskich spotkań. Z Wami, naszymi Widzami, twarzą w twarz. Byłam w szoku, że tyle Was było" - przekazała wzruszona Anita.
Na koniec podziękowała wszystkim widzom, którzy świętowali razem z TVN 24 w Łodzi.
"Dziękuję, że świętowaliście z nami! Następny przystanek urodzinowej trasy TVN24 to Lądek Zdrój! Już w najbliższą sobotę, 16 maja!" - podsumowała Anita.
Zobacz też:
Wielka radość w domu Anity Werner i ukochanego. "Świętowanie trwało cały dzień"
Wieści ws. Werner nadeszły w środowy wieczór. Nie mogła przemilczeć tych doniesień
Wieści ws. Anity Werner nadeszły w piątkowe popołudnie. Ludzie nie mieli pojęcia








