Stanisława Celińska nie żyje. Wieści przekazała przyjaciółka
Stanisława Celińska jeszcze 29 kwietnia świętowała 79. urodziny. Niestety, 12 maja jej przyjaciółka i współpracowniczka, Joanna Trzcińska, przekazała najsmutniejszą informację o jej śmierci.
"Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła nasza Stasia. [...] Stasia była wspaniałym człowiekiem, najlepszym, jakiego znałam" - brzmi oficjalny komunikat.
W dalszej kolejności przyjaciółka Celińskiej przytoczyła fragment z piosenki Stanisławy pod tytułem "Obfitość".
"Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To każda godzina nadzieją otula mnie
Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie" - brzmią zacytowane słowa, co do których napisała, iż ma nadzieję, że się spełnią.
Nie żyje Stanisława Celińska. Jeszcze chwilę temu była na scenie
Choć Celińska w ostatnich latach znacznie rzadziej pojawiała się "na ściankach" czy wydarzeniach branżowych, to występowała do samego końca. 26 kwietnia 2026 roku w Gdańsku w Filharmonii Bałtyckiej odbył się jej koncert "Atramentowe 10 lat".
Widzowie wydarzenia mogli na nim usłyszeć największe przeboje artystki ostatniej dekady, powstałe przy okazji wydania płyty "Atramentowa". Niestety, jak się dziś okazało, była to ostatnia okazja, by posłuchać jej na żywo.
Stanisława Celińska nie miała łatwego życia
Celińska w ostatnich latach postanowiła odpocząć od zgiełku miasta. Jak sama mówiła w wywiadach, za namową znajomej aktorki - Małgorzaty Foremniak - zamieszkała w niewielkim domku na obrzeżach Warszawy. Prowadziła tam spokojne życie, otoczona zielenią.
A miała od czego odpoczywać. Już jej młode lata nie należały do łatwych, a w późniejszych dekadach zmagała się z nieudanymi związkami oraz wszelkimi konsekwencjami niezdrowych nawyków.
Także popularność bywała momentami przytłaczająca i wpływała na jej życie prywatne. Celińska była na scenie od 1968 roku. Na ekranie zadebiutowała od razu w wielkim stylu, bo w filmie Andrzeja Wajdy, u boku Daniela Olbrychskiego. Szczególną popularność przyniosła jej rola Agnieszki w "Nocach i dniach" Jerzego Antczaka.
W minionych latach można ją było oglądać w serialu "Barwy szczęścia", gdzie wcielała się w Amelię Pająk-Wiśniewską. Sympatię wzbudziła też jako Stasia w cyklu filmowym "Listy do M".
Zobacz też:
Celińska porównywała do niego każdego partnera. Żaden z jej związków nie przetrwał
Oficjalny komunikat ws. Stanisławy Celińskiej. W ostatniej chwili odwołano koncerty
Celińska odstawiła męża na boczny tor. Potem było już za późno








