Piotr Gąsowski to aktor i prezenter telewizyjny znany z takich seriali jak choćby "Daleko od noszy". W trakcie swojej kariery prowadził między innymi "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" i "Taniec z gwiazdami".
Od pewnego czasu w karierze Gąsowskiego pojawiło się zupełnie nowe wyzwanie. Gwiazdor zadebiutował jako komentator w programie "Szkło kontaktowe" w TVN24 w marcu 2025 roku. Aktor dołączył do zespołu komentatorów, zaznaczając, że oglądał program od początku jego powstania.
Nieprzyjemna sytuacja w "Szkle kontaktowym". Dostało się Gąsowskiemu
Piotr Gąsowski był jednym z gospodarzy programu publicystycznego TVN24 także w poniedziałkowy wieczór. To właśnie wtedy spotkała go bardzo nieprzyjemna sytuacja. Wszystko zaczęło się od telefonu oburzonego widza.
"Ja też się kłaniam, ale z drugiej strony. Zamknijcie już ten program, bo kto was w ogóle słucha? Chyba babcia głucha. Tego z Polsatu dali. Mało mu jeszcze tej kasy? Po co on tu przychodzi? Dajcie spokój, idźcie spać. Ja też idę spać" - ostro powiedział dzwoniący pan Paweł.
Sam zainteresowany zareagował na ten osobliwy telefon z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i dystansem.
"Widocznie mam mało pieniędzy i jeszcze tu trzeba, ale pozdrawiamy pana Pawła. Ja bym chciał więcej takich telefonów. Ja lubię i uważam, że dobrze, jak jest taki wentyl, że sfrustrowane społeczeństwo się może wyszumieć" - wyznał Piotr Gąsowski.
Głos zabrał także współprowadzący program Tomasz Sianecki.
"No i wtedy się spokojniej śpi, bo już nie ma tych złych rzeczy, które siedzą w środku. One wychodzą na zewnątrz. Po nas to spłynie, proszę pana. Chociaż nie. Ja to się przejmuję takimi sprawami" - podsumował całą wpadkę publicysta.
"Ja się też przejmuję, ale chciałbym również panu Pawłowi podziękować za to, że nie zaklął" - dodał na koniec Gąsowski.
Zobacz też:
Śleszyńską i Gąsowskiego różniło wiele. Syn poznał prawdę po roku
Piotr Gąsowski wyjechał na wakacje. To, co zastał na miejscu wprawiło go w osłupienie
Kolejna porcja nieszczęść Gąsowskiego. Musiał prosić Dowbora o pomoc








