18. edycja "Tańca z gwiazdami" przeszła do historii. Kryształowa Kula tym razem powędrowała do aktora Gamou Falla.
Paulina Gałązka cieszy się z wygranej Gamou Falla
O krok od wygranej była Paulina Gałązka, która już po zakończeniu finałowego odcinka udzieliła wywiadu Pomponikowi, wprost przyznając, że bardzo cieszy się ze zwycięstwa aktora.
"Jestem totalnie szczęśliwa, ja też trzymałam kciuki za Gamou. Bardzo się cieszę z tego, że Gamou wygrał, naprawdę. Totalnie jest wspaniałym facetem, pokazał nam przepiękne tańce. Słuchajcie, dla mnie to jest taki zaszczyt być w finale z takimi osobami, no naprawdę" - powiedziała Pomponikowi Paulina Gałązka.
Aktorka nie miała wątpliwości, że zwycięzca zasłużył na Kryształową Kulę. Gałązka została też zapytana o to, jak czuje się z faktem, że to nie ona trzyma w rękach główne trofeum. Podkreśliła, że udział w finale był dla niej czymś znacznie większym niż wyścigiem po wygraną.
"Ale ja jestem tak szczęśliwa z tego, słuchajcie, ja nie podejrzewałam, widząc ten program, że ja będę w jego finale. Dostałam dużo więcej, niż sądziłam, że mnie spotka. Naprawdę, ilość pozytywnego odbioru od widzów przede wszystkim, kiedy ja odkryłam siebie pierwszy raz prywatnie, to, czego się nauczyłam od siebie, Michał. No po prostu, naprawdę, w życiu bym nie podejrzewała, że tyle dostanę dzięki temu programowi" - wyznała w rozmowie z Pomponikiem.
Bartkiewicz i Gałązka nie mają żalu po finale "Tańca z gwiazdami"
Gałązka zapewniła, że nie czuje żalu z powodu werdyktu, a po chwili dodała, że jej osobistą nagrodą było samo dojście tak daleko.
"Nie, no moją Kryształową Kulą jest w ogóle to, że tutaj jestem. Totalnie" - podsumowała.
Do werdyktu odniósł się także Michał Bartkiewicz. Tancerz podkreślił, że Gamou Fall od początku prezentował wysoki poziom, choć jego zdaniem każdy z finalistów miał powody, by czuć się zwycięzcą.
"Nie no, cudownie, Gamou tańczył fenomenalnie tak jak w sumie każdy finalista. Myślę, że każdy z nas zasługiwał na kulę, no a Gamu od początku prezentował super poziom, tak że well done Gamu" - powiedział Pomponikowi.
Paulina Gałązka o atmosferze w finale "Tańca z gwiazdami"
Paulina Gałązka opowiedziała też o atmosferze podczas przygotowań do finału. Jak przyznała, ostatni tydzień był dla niej przede wszystkim emocjonalny, bo oznaczał pożegnanie z codziennymi treningami.
"Nie no, bardzo smutno, dlatego że naprawdę, no mi było tak przykro, że ten program się kończy. Strasznie jest mi smutno, Michał, że jutro nie idziemy na salę treningową. Chciałam ci powiedzieć, że jestem z tego bardzo niezadowolona" - mówiła.
Aktorka zapewniła, że w finale nie czuła niezdrowej rywalizacji.
"Ja absolutnie nie czułam żadnej rywalizacji. Miałam super kontakt z każdym z uczestników. Ze wszystkimi bardzo się polubiłam" - podkreśliła w rozmowie z Pomponikiem.
Zobacz też:
Coraz głośniej o edycji "Taniec z gwiazdami. All Stars". Iwona Pavlović jest jednak sceptyczna
Potwierdziło się w sprawie "Tańca z gwiazdami". To już pewne
Boczarska była o krok od Kryształowej Kuli. Zeszła z parkietu i powiedziała wprost. "Zacznę od tego"








