Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Sikora znienacka potwierdził doniesienia. To wszystko zawdzięcza Oli
Kiedy Aleksander Sikora i Aleksandra Filipek zostali gospodarzami "halo tu polsat", internauci nie kryli zachwytu. Każdy poranek z nimi cieszy się dużym zainteresowaniem, a w mediach społecznościowych formatu od razu pojawiają się serdeczne komentarze.
Nic więc dziwnego, że wiele osób chce wiedzieć, w czym tkwi sekret tego telewizyjnego duetu. Aleksander Sikora ostatecznie potwierdził doniesienia podczas wizyty w podcaście "Galaktyka Plotek".
"Odnoszę wrażenie, że dzięki Olce mam takie trochę drugie życie w telewizji, bo ona jest ode mnie nieco młodsza, (…) ma szybką ripostę, jest rzutka, jest bardzo wartka i przede wszystkim bardzo naturalna. Jest jeszcze - myślę, że nie obraziłaby się za to określenie - ale taka nieociosana telewizyjnie i dzięki temu ja czuję, że przy niej bardzo zyskuję, a w duecie jakoś ze sobą rezonujemy" - tłumaczył prezenter.
Oglądaj "halo tu polsat" w Polsat Box Go
To naprawdę łączy Sikorę i Filipek. Prawda o ich pierwszym spotkaniu zaskakuje
36-latek zwrócił także uwagę na fakt, że jego telewizyjna partnerka ma bogate doświadczenie radiowe, on natomiast doskonale odnajduje się przed kamerą. Relacja z młodszą koleżanką z branży sprawiła także, że on sam nieco odmłodniał.
"(…) Ja dzięki niej zyskuję taką młodzieżową energię, którą myślę, że zaczynałem trochę przesypiać. Kiedyś wydawało mi się, że ja cały czas będę w ryzach takiej młodości, ale jednak no takie są prawa (…) dojrzewania, że człowiek się starzeje, (…) a przy niej jeszcze mam taki młodzieńczy, młodzieżowy uśmiech i to chyba właśnie jest ta prawda" - podkreślił.
Przy okazji wyszło na jaw, jak zaczęła się współpraca gospodarzy "halo tu polsat". Poruszony Sikora wyjawił prawdę ws. Filipek. To zaczęło się rok temu.
"To w ogóle był spontan, bo nikt wcześniej nie myślał o takim duecie, nie było w ogóle takich planów, my sobie z Olką wykrakaliśmy ten duet w 'halo tu polsat' dokładnie niespełna rok temu, na stacji PKP w Sopocie. Wracaliśmy z 'Polsat Hit Festiwalu', ja wtedy Olkę znałem tylko tak z widzenia, bo chodziłem po prostu jako gość z Polsatu na publiczność 'Tańca z gwiazdami' tej edycji, w której ona tańczyła i tam znajomy nas przedstawił (…). Wsiadaliśmy do jednego pociągu i ona kiedyś tak rzuciła: Wiesz co, a my może kiedyś się spotkamy, siądziemy na kanapie, poprowadzimy 'halo tu polsat', ale to był taki powiedzmy [żart - przyp. red.], który miał podtrzymać tę rozmowę dwóch poznających się młodych ludzi" - tłumaczył prezenter. Słowa Filipek szybko okazały się prorocze, bowiem ledwie parę miesięcy później Sikora otrzymał telefon z Polsatu.
" (…). No i usłyszałem, że będę prowadził 'halo tu polsat' z Olą Filipek i bardzo się ucieszyłem (…). Poznałem przy okazji naprawdę spoko kumpelę. To nie jest tylko koleżanka, która jest przed obiektywem kamery, tylko naprawdę też Olka jest osobą, która jakoś tak jakby trochę uczestniczy w moim życiu prywatnym" - podsumował.
Aleksander Sikora na Polsat Hit Festiwal
Aleksander Sikora już w sobotę, 23 maja, pojawi się na scenie amfiteatru w Sopocie. Uwielbiany prezenter poprowadzi koncert "Zostawili nam piosenki" na Polsat Hit Festiwal 2026.
ZOBACZ TAKŻE:
Sikora był przekonany, że to koniec jego telewizyjnej kariery. "To było bolesne"
Sikora już nie mógł się powstrzymał. Znienacka potwierdził doniesienia. To oficjalne
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








