Robert Koszucki od prawie 20 lat gra w "Na dobre i na złe"
Robert Koszucki urodził się w Krakowie - tam też ukończył szkołę teatralną. Na ekranie debiutował tuż po studiach, w serialu Polsatu "Samo życie". W 2007 roku trafił do obsady "Na dobre i na złe" - i został tam do dziś. W ostatnich latach pojawił się też w produkcjach "Langer", "Uwierz w Mikołaja 2" i "Kogel Mogel 4".
Na co dzień występuje na deskach teatrów, ale i show-biznes nie jest mu obcy. W 2017 roku wystąpił w parze z Hanną Żudziewicz w programie "Taniec z gwiazdami", a dwa lata później - w "Twoja twarz brzmi znajomo". Miał nawet przygodę jako prowadzący "Pytania na śniadanie", ta jednak skończyła się po pół roku, w styczniu 2024.
Zanim jego kariera aktorska na dobre się rozkręciła, Koszucki myślał o roli modela. W 1997 roku, kiedy konkursy piękności były jeszcze w naszym kraju w powijakach, on zgarnął statuetkę.
Serialowy Rafał Konica ma tytuł Mistera 1997
Koszucki w 1997 roku wygrał w konkursie Mister Poland. Poza statuetką został wtedy nagrodzony tysiącem dolarów i kolorowym telewizorem.
"Mister ma 20 lat, 189 cm wzrostu i orzechowe oczy. [...] Do udziału w eliminacjach namówili go rodzice. Przyjaciele byli pewni, że wygra. Kobiece jury było zgodne" - czytamy w archiwum konkursu.
Co ciekawe, mistera wybierały wtedy między innymi Katarzyna Dowbor i Ilona Felicjańska. W jury znajdowały się też Miss Polonia 1996 Agnieszka Zielińska i aktorka Ewa Kuklińska.
Rok później Robert reprezentował nasz kraj w konkursie Mister World 1998, ale nie dotarł do finału. W tym czasie zaczęła się zresztą rozwijać jego kariera aktorska. Dziś o ten etap jego życia zapytała go Magda Gessler w swoim programie "Magda gotuje internet".
Magda Gessler zapytała Koszuckiego o konkurs piękności
Gessler w swoim programie nie boi się poruszać ze swoimi gośćmi nawet niełatwych tematów. Zrozumiałe więc, że zapytała Koszuckiego, czy tytuł mistera dał mu "przysłowiowego kopa". Aktor zbył zagajenie prostym stwierdzeniem, że "to było w 1997 roku". Magdzie to jednak nie wystarczyło. Skomentowała, że to przecież było "całkiem niedawno". Na to Robert zareagował, nie kryjąc ironii.
"Tak. Nie wiem, czy mogło 'dać kopa', bo nikt nie wiedział, co to za konkurs" - powiedział wprost.
Prowadząca pokazała nawet archiwalne zdjęcie Koszuckiego z czasów, gdy wziął udział w konkursie. Stwierdziła, że woli jego obecny wygląd.
"Powiem ci tak, masz moc. Oczy. Już wiem, dlaczego przekonałeś tych jurorów, nie jurorów, kobiety i całą resztę. Te oczy mają wielką moc" - dodała na koniec.
Koszucki najwyraźniej niechętnie mówi o tym etapie kariery. O aktorskich sukcesach wypowiada się dużo chętniej.
Zobacz też:
Koszucki był prowadzącym "PnŚ". O zwolnieniu nikt go nawet nie poinformował
Gwiazdor "Na dobre i na złe" brał ślub 20 lat temu. Ma przepis na udany związek
Rodowicz odwiedziła Gessler i od razu taka heca. Wyjawiła, co robiły razem








