Wieniawa szykuje się do trasy koncertowej. To dla niej coś więcej niż zwykły występ
Julia Wieniawa odłożyła na bok aktorstwo, by skupić się na karierze muzycznej, która - jak sama przyznaje, pozwala jej na swobodę twórczą. Gwiazda przygotowuje się do trasy koncertowej Światłocienie ReLove Tour.
Tuż przed startem przedsięwzięcia wokalistka angażuje się w próby produkcyjne. Na jedną z nich zaprosiła prezentera "halo tu polsat" Aleksandra Sikorę.
Przed kamerą opowiedziała o tym, jak ważne są dla niej nadchodzące koncerty.
"Cały spektakl - bo dla mnie to show jest spektaklem, nie tylko koncertem - jest podzielone na trzy akty. Światło, potem mamy ballady, czyli trochę takiej nostalgii i na końcu cienie, czyli Anastazja" - odpowiedziała Sikorze.
Wieniawa pokaże ludziom swoje alter ego. Będzie mrocznie
Zapytana o to, kim właściwie jest wspomniana wcześniej Anastazja, Wieniawa zaskoczyła wyznaniem.
"To jest moje alter ego, o którym się dowiedziałam ze 2,3 lata temu. Na początku trochę mi mieszała w życiu i musiałam często, jako Julia, sprzątać po Anastazji, po wpadałam w różne tarapaty" - zdradziła Julia Wieniawa.
Gwiazda przyznała, że przeniesienie swojej mrocznej strony na scenę pomogło jej uspokoić swoje życie prywatne.
"Mam wrażenie, że te moje dwie osobowości bardziej są taką pełnią. Kiedyś byłam bardziej taka - jazda, do przodu, wiesz, maska. A teraz się bardziej odkrywam, nawet w relacjach prywatnych. Jak poznaję się z kimś nowym, to jestem taka bardziej zdystansowana, ale to wynika z moich doświadczeń - muszę się chronić" - dodała.
Wieniawa borykała się z presją publiczną. Dziś nie chce być z tym kojarzona
Gwiazda przyznała, że ukształtowały ją doświadczenia, które przeżyła.
Odniosła się nie tylko do minionych związków, ale również kłopotów z udźwignięciem presji opinii publicznej, która oceniała każdy jej krok czy decyzję odkąd skończyła 14 lat i wkroczyła w świat show biznesu.
"Strasznie szybko wszyscy mnie rozliczali za moje decyzje, raz lepsze, raz gorsze, ale, kurczę, jestem młodą osobą, mam prawo próbować" - przyznała.
Przyznała również, że teraz wystarczy, że powie cokolwiek, by rozpoczęła się afera. Zwłaszcza, jeśli poruszy temat pieniędzy.
"Ja już nie chcę być kojarzona z pieniędzmi, bo to nie jest clu mojego życia! Musicie to zrozumieć i proszę tego nie wycinać. Ja to chętnie powiem do kamery! To jest takie wkurzające, że wszyscy mi wszystko wyliczają, konfabulują, piszą ile dostałam za jakąś reklamę... To są często rzeczy wyrwane z kontekstu, albo naprawdę wyssane z palca, a oni nie mają prawa i możliwości dowiedzieć się ile ja za coś dostałam" - wyjaśniła na koniec.
Zobacz także:
Wieniawa posłuchała głosu swojego serca. Teraz ogłasza z wielką radością
Plotki o nowym związku Wieniawy krążyły od tygodni. A teraz takie doniesienia








