Kinga Rusin od lat żyje swym najlepszym życiem. Po odejściu z TVN dziennikarka postanowiła, że teraz będzie zwiedzać świat i podróżować w najdalsze zakątki globu.
Świetnie trafiła także w przypadku partnera. Marek Kujawa bowiem towarzyszy jej w tych wszystkich podróżach i cały czas wspiera.
Gorszy czas w życiu Kingi Rusin. Do końca nie traciła nadziei, że będzie dobrze
Ostatnie miesiące dla Kingi nie były jednak najłatwiejsze. Gwiazda doznała poważnej kontuzji i musiała zmienić wszystkie swoje plany.
Wróciła od kraju szukać pomocy, ale rekonwalescencja trwała dłużej niż się spodziewała. Po odłożeniu planów wyjazdu do Brazylii trzeba było przełożyć też inne bardziej ekstremalne wyjazdy. Jej wielkim marzeniem było chociażby to, by poszaleć na nartach w Alpach.
W zamian spędziła miły czas na kuligu wraz z żoną Kraśki, potem ruszyła na wczasy do Meksyku. Wszędzie towarzyszył jej ukochany, więc nic dziwnego, że z okazji walentynek tak bardzo mu dziękowała:
"Ponad 15 lat razem, a ja mam ciągle motyle w brzuchu! Oby nigdy nie odfrunęły. My z Markiem mamy w sumie codziennie Walentynki, ale każdy dodatkowy powód do świętowania miłości jest dobry" - pisała wzruszona 14 lutego.
Kinga Rusin podzieliła się swoją radością ze światem. Cały kraj gratuluje 55-latce
9 marca Kinga obchodziła z kolei 55. urodziny. Jak się okazało, udało jej się w końcu dotrzeć w ukochane Alpy, gdzie... mogła ponownie założyć narty. Choć już traciła nadzieję, że przez kontuzję nie uda jej się poszaleć na stoku, w urodziny wszystkie marzenia się spełniły.
Z tej okazji postanowiła podzielić się swą radością ze światem.
"Taniec urodzinowy. To był fantastyczny dzień, idealne urodziny - dokładnie takie, o jakich marzyłam! 3000m n.p.m., ośnieżone Alpy, słońce, narty, muzyka, pyszne jedzenie i my tylko we dwoje" - zaczęła wpis, wspominając oczywiście o swym wybranku.
Potem dodała uradowana:
"I znowu zaszalałam i…. ponownie obiłam na gigancie wszystkie tyczki (urodzinowy trening musiał być!!!), również prawą ręką, którą właśnie wyleczyłam po złamaniu. Znów przydały się ochraniacze. W takich warunkach trudno się powstrzymać, prawda?" - przekazała.
Na koniec podziękowała za masę życzeń, które do niej spłynęły z kraju.
"Ps. Dziękuję za setki życzeń urodzinowych od rodziny, przyjaciół, znajomych i zupełnie nieznajomych. Było mi bardzo miło. Dzięki Wam ten dzień był jeszcze piękniejszy" - podsumowała przejęta Kinga.
Zobacz też:
Wieści ws. Rusin nadeszły z samego rana. Nigdy czegoś takiego nie przeżyła
Było tuż przed ósmą, gdy do kraju dotarły wieści ws. Kingi Rusin. Doszło do niespodziewanego








