Małgorzata Rozenek marzyła o pracy w "Dzień Dobry TVN"
Małgorzata Rozenek-Majdan popularność zdobyła dzięki autorskiemu programowi "Perfekcyjna Pani Domu", na przestrzeni lat pojawiła się w niezliczonej ilości produkcji firmowanych logo stacji z Wiertniczej, w tym w reality show "Azja Express", "Iron Majdan" czy "Projekcie Lady".
Pomimo tego największym marzeniem 47-latki pozostawało dołączenie do ekipy "Dzień Dobry TVN". W końcu jej cierpliwość została wynagrodzona i Małgorzata Rozenek została jedną z prowadzących poranne pasmo.
Małgorzata Rozenek zwolniona z "DDTVN", Matusz Hładki ujawnia przyczyny
Niestety, nie zagrzała tam miejsca zbyt długo i kilka miesięcy później wraz z Anną Kalczyńską, Agnieszką Woźniak-Starak, Andrzejem Sołtysikiem oraz Małgorzatą Ohme prezenterka zakończyła swoją przygodę ze śniadaniówką.
"Ja siebie potwornie rozczarowałam. Nie mogłam złapać rytmu (...) Czujesz, że jedziesz na ścianę, zbliża się coraz szybciej i tak naprawdę niewiele możesz z tym zrobić. Nie podobało mi się nic, co tam robiłam" - zdradziła celebrytka rozmowie z w podcaście "Matcha Talks".
Nieoczekiwanie do tematu postanowił powrócić Mateusz Hładki. Dziennikarz także znany z anteny TVN ujawnił, co mogło stać za zaskakującą decyzją producentów.
Okazuje się, że jego zdaniem Małgorzata Rozenek-Majdan nie sprawdziła się w formacie śniadaniowym, ponieważ przez większą część czasu ekranowego skupiała się... na sobie.
"Obserwowałem na początku Gosię, i co zauważyłem? Ona bardzo często prowadząc rozmowy z gośćmi, odnosiła wiele rzeczy do siebie. Mówiła 'a tak, tak, tak, my z Radosławem też tak mamy'" - ocenił w rozmowie z "Galaktyką Plotek".
"Moim zdaniem problem polegał na tym, że tam - choć też istotna jest osobowość prowadzącego - to jednak na pierwszym planie jest gość" - dodał.
Mateusz Hładki wylicza błędy Małgorzaty Rozenek
Gwiazdor "DDTVN" przyznał, że telewizja śniadaniowa rządzi się nieco innymi prawami niż te programy, w których do tej pory występowała Małgorzata Rozenek. To mogło sprawić, że prezenterka nie spełniła pokładanych w niej nadziei.
"Czyli, że ten gość to jest tylko taki dodatek, a ci prowadzący grają na siebie. Wyciągnięto wnioski z tego, bo to jest nieustająca nauka o potrzebach widzów. Mam wrażenie, że Gosia przyzwyczajona do tego, że jest na pierwszym planie i od niej się wręcz oczekuje, żeby z siebie robiła centralną postać, tutaj tą centralną postacią być nie mogła" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Wystarczył jeden gest Rozenek, by pokazać całą prawdę o relacji z Majdanem. Nie miał nic do gadania
Rozenek nie mogła przejść obok tego obojętnie. Teraz głośno grzmi: "Nie dziwię się kobietom"
Znienacka wyznał prawdę o konflikcie Dody i Rozenek-Majdan. "Do wielkiego pojednania to nie dojdzie"








