Irena Santor skrytykowała muzykę disco polo. Nie trzeba było długo czekać na odzew
Irena Santor wielokrotnie pozwala sobie na szczere wyznania na temat obecnych trendów i gwiazdach nowego pokolenia w muzyce.
Nie da się ukryć, że twórczyni takich przebojów jak "Tych lat nie odda nikt", czy "Powrócisz tu" ma wielkie predyspozycje do tego, aby wypowiadać się na temat muzyki. Choć sama już się wycofała z intensywnego życia zawodowego, to i tak chętnie się udziela na imprezach branżowych, udzielając wywiadów.
"Muzyka mnie bardzo uskrzydla, tak namiętnie. Ona jest esencją mojego życia. Umiem słuchać muzyki, bo nie każdy to potrafi. Umiem docenić muzykę i cieszę się, że potrafię czerpać z niej radość" - mówiła Santor w najnowszej rozmowie z "Faktem".
Irena Santor nie cierpi disco polo. Liszewski nie wytrzymał
Jak się okazuje, Irena Santor nie ceni muzyki disco polo, o czym powiedziała bardzo dosadnie.
"Ja słucham prawie wszystkiego, ale najbardziej jednak nie lubię tego, co jest takie pospolite. Przepraszam, że to nazwę, dobrze? Chodzi o disco polo. (...) Nie cierpię, jak ktoś mówi, że jest kompozytorem, bo napisał trzy nuty. Do tego dochodzi plum, plum, plum. I to jest muzyka? Nie cierpię. Uważam, że muzyka zasłużyła sobie na więcej szacunku" - podsumowała gorzko w tym samym wywiadzie.
Te słowa mocno dotknęły Radka Liszewskiego, który natychmiast postanowił wyrazić swoje zdanie.
Radek Liszewski odpowiada na krytykę Ireny Santor na temat disco polo
Słowa o "plumkaniu" mocno dotknęły Radka Liszewskiego. Lider formacji Weekend, mimo ogromnego szacunku do pani Ireny, nie zamierzał milczeć. W najnowszym wywiadzie przyznał, że choć ceni artystkę, jej opinia jest niesprawiedliwa.
"(...) Każdy ma prawo do własnego zdania. I to jest nawet ciekawe, bo przecież nie może być tak, że wszyscy lubią to samo. Pani Irena Santor to przeurocza kobieta i artystka, którą bardzo cenię. Miałem okazję kilka razy się z nią minąć, nawet przywitać. Jej zdanie jest więc ważne, choć - moim zdaniem - nie do końca trafione" - wyznał Liszewski w rozmowie z "Faktem"
Autor hitu "Ona tańczy dla mnie" ma na to proste wytłumaczenie - nie każda muzyka musi być skomplikowana, aby stała się hitem.
"Ja sam mam w dorobku zarówno bardzo proste piosenki, oparte na kilku akordach, jak i bardziej rozbudowane, wręcz zawiłe jak na disco polo. Dlatego patrzę na to jako muzyk i człowiek, który na co dzień się tym zajmuje (...) Przypisywanie prostoty wyłącznie disco polo jest krzywdzące. Muzyka popularna, rockowa czy każda inna również często opiera się na prostych rozwiązaniach" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Kto ma rację?
Zobacz też:
Irena Santor ma konkretne zdanie o nowych artystach. Na jedno zwraca im uwagę
91-letnia Irena Santor z przejmującym wyznaniem. Zaapelowała o jedno. "Nie bójcie się"
Santor często dzwoni do przyjaciół. Czasem tylko dzięki nim wychodzi z domu
Wyszła na jaw prawda o pierwszym małżeństwie Santor. Rozwód nie przeszkadzał artystce








