Ilona Łepkowska dała się poznać jako scenarzystka i producentka, która niespecjalnie rozczula się nad wypromowanymi przez siebie aktorami. "Królowa polskich seriali", uważana za osobę odpowiedzialną za kariery m.in braci Mroczków i Katarzyny Zielińskiej, mająca duży wpływ na losy wielu polskich aktorów, znana jest z surowych wypowiedzi.
Ilona Łepkowska pokłóciła się z Tadeuszem Lampką
Tym razem skupiła swoją uwagę na reżyserze. Z Tadeuszem Lampką Łepkowska tworzyła zgrany duet, mający na koncie, oprócz "M jak miłość", również "Barwy szczęścia", "Nigdy w życiu", filmy z serii "Kogel-Mogel"i "Uwierz w Mikołaja", aż nagle na etapie drugiej części świątecznej komedii wszystko się posypało.
Ponoć Lampka poprosił Łepkowską o napisanie scenariusza do "Uwierz w Mikołaja 2", a kiedy był gotowy, nie skorzystał z niego, a Łepkowską odesłał na boczny tor. Scenarzystkę bardzo to zabolało, zwłaszcza, że uważała Lampkę za swojego przyjaciela.
Ilona Łepkowska nie została zaproszona na jubileusz "M jak miłość"
Na tym nie koniec afrontów. Łepkowska nie ukrywa swoich podejrzeń, że to przez Lampkę nie dostała zaproszenia na galę z okazji 25-lecia "M jak miłość".
Na tę okoliczność z Australii ściągnięto Simonę, czyli Agnieszkę Fitkau-Perepeczko, a z Niemiec jej serialowego syna, Steffena Möllera. Stałe i powracające gwiazdy serialu pojawiły się 3 grudnia na jubileuszowej imprezie. Nie zabrakło Teresy Lipowskiej, Anny Muchy, braci Mroczków i Mikołaja Roznerskiego, a także sympatyków serialu, m.in. Edyty Górniak, która wykonała utwór "Nie zapomnij", który wielu fanów pamięta jako piosenkę przewodnią serialu.
A Łepkowskiej nie było…Jak dała do zrozumienia w "Super Expressie", do tego stopnia uniosła się honorem, że nawet nie obejrzała relacji, którą TVP wyemitowała podczas świąt:
"Nie byłam zaproszona na jubileusz "M jak miłość". Nie obejrzałam go też w telewizji. Stwierdziłam, że to zamknięty dla mnie rozdział. Czy było mi przykro? Nie, bo nie spodziewałam się zaproszenia na obchody 25-lecia serialu. Nie jestem od wielu lat ani szefem literackim, ani współproducentem "Emki", a do tego moje i Tadeusza Lampki drogi zawodowe rozeszły się w nieprzyjemnych okolicznościach ponad rok temu, więc brak zaproszenia na tę piękną rocznicę nie był dla mnie zaskoczeniem".
Ilona Łepkowska odcina się od "M jak miłość"
Podczas gali zabrało nie tylko Ilony Łepkowskiej we własnej osobie, lecz nawet wzmianki o niej, a jako scenarzystkę wymieniano Alicję Puchałę, która obecnie zajmuje się tworzeniem scenariusza.
Przez to niewtajemniczeni mogli odnieść wrażenie, jakby to ona była odpowiedzialna za fabułę "Emki" od pierwszego odcinka. Łepkowska próbuje nadrabiać miną, przekonują w "Super Expressie", że nie robi to na niej żadnego wrażenia:
"Wiem - i to jest dla mnie najważniejsze - że dla milionów Polaków zawsze będę twórczynią "M jak miłość" i nikt mi tego nie odbierze nawet najbardziej nieeleganckim zachowaniem. To, co dla mnie się liczy najbardziej to miłość i wdzięczność widzów za stworzenie świata Mostowiaków. I ważniejszy był dla mnie w tym dniu telefon Teresy Lipowskiej, która chciała mi po raz kolejny podziękować za to, że stworzyłam jej postać, niż to, że nie wspomniano na jubileuszu mojego nazwiska. Bo wiem, że jest i będzie ono nierozerwalnie związane z fenomenem "M jak miłość" niezależnie od tego jak mocno ktoś będzie próbował je "wygumkować"".
Zobacz też:
Ilona Łepkowska ostro o reklamie z udziałem Tomasza Karolaka. "Powinien się wstydzić"
"M jak miłość" trwa w najlepsze, a tu Ilona Łepkowska po latach takie słowa. Dała do wiwatu
Łepkowska odbiła męża znanej aktorce. Rzuciła go zaraz po oświadczynach








