Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Niespodziewany zwrot w "Tańcu z gwiazdami". Odpadły dwie pary, a dwie inne są blisko
Werdykt ostatniego odcinka "Tańca z gwiazdami" zaskoczył nie tylko widzów, ale i uczestników. I to, że tego wieczora z show odpadły dwie pary (Natalia "Natsu" Karczmarczyk i Wojciech Kucina oraz Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba), to tylko jeden z powodów.
W trakcie ogłaszania wyników przez Paulinę Sykut-Jeżynę i Krzysztofa Ibisza okazało się również, że dwa inne duety też nie mogą spać spokojnie. Będą bowiem musiały postarać się o pozostanie w programie w specjalnej dogrywce w następnym epizodzie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
A kto jest tym "szczęśliwcem"? Kamil Nożyński i Izabela Skierska oraz Iza Miko i Albert Kosiński. O ile w przypadku aktora wynik ten jest dość zrozumiały (w końcu nie jest najmocniejszym zawodnikiem na parkiecie), o tyle znalezienie się w takiej sytuacji uchodzącej za faworytkę kobiety jest dość zaskakujące.
Nieoczekiwanie osoba związana z produkcją wyjawiła kulisy tego werdyktu. Można się zdziwić.
Pięć dni po "Tańcu z gwiazdami" wyszło na jaw ws. Miko. Osoba związana z produkcją się wygadała
Mieszkająca na co dzień za oceanem Miko od pierwszego występu na żywo prezentowała naprawdę wysoki poziom. Dwie z wykonanych przez nią dotychczas choreografii, w tym ta ostatnia, uzyskały maksymalne noty od jurorów.
A mimo to zachwyty sędziów nie wystarczyły, by zapewnić gwieździe miejsce w show. Co prawda jeszcze się z nim nie pożegnała, ale będzie musiała mocniej się postarać, żeby w nim pozostać.
Występujący jak do tej pory w trzech edycjach Michał Kassin postanowił zabrać na ten temat głos.
"Czy to sprawiedliwe, że Iza i Albert przeszli do dogrywki? Ta sytuacja mogła wzbudzić emocje, bo rzeczywiście Iza dostała maksymalną liczbę punktów od jurorów, co samo w sobie jest ogromnym wyróżnieniem. Natomiast 'Taniec z gwiazdami' rządzi się swoimi zasadami i ostateczny wynik to zawsze połączenie ocen jurorów oraz głosów widzów" - skomentował w rozmowie z RMF FM.
Były partner Roksany Węgiel, Anny-Marii Siekluckiej i Barbary Bursztynowicz przypomniał, że dogrywka jest stałym elementem formatu od kilku edycji. Dlatego właśnie wsparcie publiki ma tak duże znaczenie - to dzięki niemu para może uniknąć dodatkowego stresu.
Iza Miko prawie odpadła z "Tańca z gwiazdami". Teraz wydało się dlaczego. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Kassin dodał, że oczywiście każdy mieć swoje zdanie w tej kwestii, ale bez wątpienia takie sytuacje pokazują, jak bardzo nieprzewidywalny jest ów program. Mimo to, że zna show od podszewki, sam jest nieco zaskoczony takim obrotem spraw.
"Wydaje mi się, że Iza nie tylko dobrze tańczy, ale też daje widzom poznać swoją osobowość, dlatego trochę jestem zdziwiony, że miała mało głosów widzów" - przyznał.
Przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywał w jej ostatnim występie, w którym - podobnie jak inne pary - Miko i Kosiński zmierzyli się z nietypowym stylem tańca.
"Może nie do końca ludziom podchodzi voguing i w 'Tańcu z gwiazdami' wolą oglądać typowy taniec towarzyski, czyli przewodni styl programu, za który go tak bardzo pokochali" - zastanawiał się tancerz.
"Taniec z gwiazdami" powróci w niedzielę, 12 kwietnia o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Tuż po "Tańcu z gwiazdami" wyszła na jaw prawda o Miko. Tylko ona się tak zachowuje
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








