Blanka Lipińska i Paweł Baryła staną na ślubnym kobiercu? To może być jedyne rozwiązanie
Blanka Lipińska i Paweł Baryła są parą od kilku dobrych lat. Influencerka niejednokrotnie mówiła, że jest bardzo zadowolona ze swojego życia i nie planuje go zmieniać. Cieszy się zyskaną wygodą, zasobnością portfela oraz brakiem pociech. Mimo to wydaje się, że nie ucieknie od ważnej deklaracji. Ślub może być jedyną formą zabezpieczenia majątku pisarki.
Temat został poruszony podczas rozmowy o związkach partnerskich w Polsce.
"(...) jak rozmawialiśmy z prawnikami, to okazało się, że żeby Paweł był w pełni zabezpieczony, w razie mojej śmierci, to musimy wziąć ślub. Tylko to jest opcją. To są kwestie spadkowe. Jeżeli nie będziemy małżeństwem, to Paweł zapłaci 25 proc. podatku od spadku ode mnie... Takich rzeczy jest cała masa, których nie jesteś w stanie rozwiązać notarialnie. Nie rozumiem, co kogo boli i obchodzi to, czy jesteś w związku małżeńskim, czy w partnerskim" - tłumaczyła Plejadzie.
Blanka Lipińska o ślubie. "To jest dla mnie kolejna umowa"
Blanka nie należy do romantycznych osób, które potrzebują hucznego wesela i białej sukni. Wręcz przeciwnie, chciałaby jak najszybciej mieć ślub za sobą.
"Nawet jak rozmawialiśmy z Pawłem o tym, to my uznaliśmy, że po prostu pójdziemy sobie do urzędu stanu cywilnego, tak jak stoimy, podpiszemy umowę. Nie będzie żadnych obrączek, bo to nie jest wymagane. Będzie dwóch świadków, bo to jest wymagane" - skwitowała Lipińska.
"W swoim życiu podpisałam wiele umów i często musiały być osoby świadkujące. To jest dla mnie kolejna umowa zabezpieczająca mojego ukochanego mężczyznę w razie mojej śmierci" - zaznaczyła.
Czytaj też:
Gwiazda "Rancza" jest "teściową" Mai Ostaszewskiej. To dlatego nie zabiera głosu ws. wybranki syna
Blanka Lipińska zdecydowała się na odważny gest. Konsekwencje przyszły z czasem
Blanka Lipińska oburzona po rozmowie z Małgorzatą Rozenek. Tym razem nie wytrzymała








