Charytatywny stream Łatwoganga na zawsze zapisał się w historii mediów. W dziewięciodniowej akcji wzięło udział wiele znanych osób, które nie tylko wykazywały się kreatywnością na transmisji, ale także wpłacały hojne datki. Wiele osób zdecydowało się również na symboliczny gest obcięcia włosów.
Na taki krok zdecydowali się nie tylko panowie, lecz także niektóre panie - wśród nich Katarzyna Nosowska, Edyta Pazura oraz Blanka Lipińska. Ta ostatnia dopiero po czasie zorientowała się, z czym naprawdę wiązała się jej decyzja.
Blanka Lipińska zdecydowała się na odważny gest
W sobotę w mieszkaniu Łatwoganga pojawiła się także Blanka Lipińska wraz ze swoim partnerem Pawłem Baryłą. Ich obecność na transmisji spotkała się z mieszanym odbiorem widzów. Pisarka starała się jednak zainteresować publiczność i w pewnym momencie niespodziewanie zdecydowała się na symboliczne pozbycie się włosów w geście solidarności z osobami chorymi.
Początkowo influencerka zapewniała, że w nowej odsłonie czuje się świetnie. Podkreślała, że ma ładny kształt głowy, dlatego ogolenie włosów nie stanowiło dla niej problemu. Dopiero z upływem kolejnych dni okazało się, że nie do końca przemyślała tę decyzję.
Blanka Lipińska musiała zmierzyć się z rzeczywistością. "To był szok"
Konsekwencje swojego wyboru Blanka Lipińska odczuła dopiero po powrocie do domu. Celebrytka szczerze przyznała wtedy fanom, że w nowej odsłonie nie czuje się dobrze.
"Czułam się po prostu… strasznie" - wyznała.
Lipińska wyjaśniła, że początkowo nie zdawała sobie w pełni sprawy z tego, jak wygląda. Dopiero gdy emocje opadły, mogła spojrzeć na siebie inaczej.
"To nie jest tak, że mi się to podobało albo nie. Po prostu - to był szok. Na transmisji, kiedy Paweł mnie golił, widziałam siebie tylko na ekranie - tam wyglądałam super. Poza tym niosła mnie adrenalina i słowotok, bo gdy się denerwuję, zaczynam gadać bez opamiętania" - tłumaczyła.
Blanka Lipińska wyciągnęła z tej sytuacji ważną lekcję
Celebrytka przyznała, że to doświadczenie uświadomiło jej, jak ogromne znaczenie mają włosy dla osób zmagających się z chorobą - zwłaszcza gdy nie mogą one tak szybko odrosnąć.
"Ja już rozumiem, że to nie są 'tylko włosy'" - mówiła poruszona.
Blanka Lipińska podkreśliła, że cała sytuacja była dla niej ważną lekcją empatii i pokory.
"To, co zafundowałam sobie dwa dni temu, było ogromną lekcją pokory. Lekcją tego, co jest ważne, wdzięczności i empatii. Dziękuję tej akcji za tę lekcję" - podsumowała.
Zobacz też:
Agata Młynarska widzi w Łatwogangu nowego Owsiaka. "Jest chłopakiem wielkiego zrywu"
Fabijański widział, jak Wardęga godzi się z Wersow. Atmosfera była napięta [POMPONIK EXCLUSIVE]








