Agnieszka, wówczas jeszcze Szulim, telewizyjną karierę zaczynała w paśmie śniadaniowym Jedynki, a potem Dwójki. Z programu "Kawa czy herbata" przeszła do "Pytania na śniadanie".
Agnieszka Woźniak-Starak zaczynała w programie śniadaniowym
Jak podejrzewała, te programy zaszufladkowały ją, a przecież ma znacznie więcej do zaoferowania. Jak narzekała w "Fakcie":
"Wszystkim wydaje się, że to taka łatwa i lekka praca, a ładna buzia załatwi wszystko. To kompletna nieprawda, w telewizji uroda nie jest najważniejsza, trzeba mieć jeszcze coś do powiedzenia".
Agnieszka Woźniak-Starak zasłynęła stanowczą opinią
W tamtych czasach prezenterka zasłynęła także stwierdzeniem, że nie chce być "nadętą pańcią, siedzącą przy kwiatku i zapowiadającą film". Ta opinia wywołała mieszane uczucia wśród legendarnych prezenterek TVP i Agnieszce oberwało się za to od Bogumiły Wander.
Jedną z ikon telewizji, które mogły poczuć się dotknięte słowami prezenterki, była Krystyna Loska, mama dziennikarki, którą Agnieszka, teraz już Woźniak-Starak, uważa za niedościgniony wzór. Jak wyznała w podcaście "Miłość":
"Zawsze chciałam być tak dobra, jak Grażyna Torbicka, zresztą ona mnie szkoliła. To jest klasa sama w sobie, ikona. To jest tak perfekcyjnie zbudowana kariera, oparta na solidnych podstawach. To jest trudne dorastać przy takiej mamie, a jednak zrobić to po swojemu".
Agnieszka Woźniak-Starak: za to podziwia Grażynę Torbicką
Jak się okazuje, swój warsztat dziennikarski Agnieszka Woźniak-Starak wciąż uważa za skażony śniadaniówką. Najwyraźniej lata minęły, a gorycz pozostała. Jak wyznała w podcaście:
"Ta eksperckość, którą sobie wypracowała Grażyna Torbicka, czyli kino, tego też jej zawsze zazdrościłam, bo ja byłam osobą od wszystkiego, programy śniadaniowe itd. Nigdy nie wypracowałam sobie żadnej specjalizacji".
Zobacz też:
Woźniak-Starak przekazała wieści w 48. urodziny. Szybko spakowała walizki i wyleciała z Polski
To jednak nie były plotki ws. Woźniak-Starak. Potwierdziło się ostatecznie








