Woźniak-Starak od ponad dwóch dekad pracuje w telewizji
Agnieszka Woźniak-Starak od początku planowała związać się zawodowo z mediami. Wszystkie trzy ukończone przez nią na warszawskich uczelniach kierunki studiów - pierwszego i drugiego stopnia oraz podyplomowe - zapewniły jej solidne wykształcenie.
Na początku lat 2000. gwiazda pracowała w Radiowej Jedynce, a później, dokładnie począwszy od 2005 roku, na kilka lat zadomowiła się w TVP. Prowadziła tam różne formaty, m.in. "Kawa czy herbata?" oraz "Pytanie na śniadanie".
Na jednym z pierwszych etapów kariery dziennikarka poznała starszego o siedem lat Tomasza Kammela, który wówczas miał już ugruntowaną pozycję w Telewizji Polskiej (był z nią związany od 1997 roku). Oto jak kobieta wspomina go po czasie.
Woźniak-Starak poznała Kammela ponad 20 lat temu. Tak się wtedy zachował
W jednym z najnowszych wywiadów Woźniak-Starak wróciła pamięcią do okresu, kiedy stawiała swoje pierwsze zawodowe kroki.
Po pracy w radiu kobieta trafiła na casting do "Wiadomości", od którego zaczęła się jej przygoda z publicznym nadawcą. Prezenterka podejmowała się różnych zadań, a przy okazji poznawała kolejne znane z małego ekranu osoby.
"Wchodziłam jako niedoświadczona, młoda osoba do telewizji. Jednocześnie ze mną w redakcji pracował Tomek Kammel, który był wtedy niekwestionowaną gwiazdą z kontraktem gwiazdorskim i to były zupełnie inne pieniądze" - powiedziała w podcaście "Miłość", podejmując temat własnych zarobków z tamtego okresu.
Agnieszka wspomniała, że mężczyzna już wtedy podjeżdżał pod studio Porsche. Wysoki status nie wpłynął jednak na jego zachowanie.
Wyszła cała prawda o Woźniak-Starak i Kammelu. Padły mocne słowa. "W ogóle nie zamierzam"
Woźniak-Starak na własnym przykładzie przekonała się, jakim człowiekiem jest Kammel.
"Tomek super się mną zaopiekował. Nie powiem złego słowa, bo Tomek był tą osobą, (...) od której się bardzo dużo uczyłam" - wyznała prowadzącej Annie Dec.
Los chciał, że parę lat później ich drogi znowu się przecięły. Przez chwilę prowadzili nawet razem "Pytanie na śniadanie", przy okazji którego kobieta przekonała się, że jest "świetnym partnerem".
Dzisiaj ich ścieżki zawodowe i prywatne się rozeszły (ona znowu pracuje w "PnŚ", a on jest związany z kanałem Krzysztofa Stanowskiego), ale dawna koleżanka z pracy wciąż dobrze wspomina prezentera.
"Abstrahując od jego poglądów, tego, w którą stronę poszedł - nie, nie, w ogóle nie zamierzam go oceniać. Ja miałam z Tomkiem naprawdę dobry czas zawodowo i nie, nie on nie był taką (...) gwiazdą (...) w telewizji" - dodała, tłumacząc, że w przeciwieństwie do niektórych Kammel w ogóle się nie wywyższał.
Zobacz też:
Wyszło na jaw, co naprawdę łączy Woźniak-Starak i Kadziewicza. To trwa od miesięcy








