Stanisława Celińska zmarła 12 maja, a dziś, 21 maja, o godzinie 11:00 odbył się jej pogrzeb. Ostatnie pożegnanie miało miejsce w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym w Warszawie, a następnie na Cmentarzu na Powązkach.
Na uroczystości zjawiło się wiele sław, w tym Danuta Stenka, Maria Zielińska, Maja Komorowska, czy też Artur Barciś. Na pogrzebie nie mogło też zabraknąć Marty Dąbrowskiej, która w ostatnich latach pracowała z Celińską na planie serialu "Barwy szczęścia".
Dąbrowska tuż po pogrzebie zabrała głos i wyjawiła prawdę ws. Stanisławy!
Po pogrzebie Dąbrowska wyjawiła ws. Celińskiej
Stanisława Celińska przez ostatnie 11 lat grała Amelię w serialu "Barwy szczęścia". Na planie poznała aktorkę Martę Dąbrowską, która odgrywa tam Karolinę Rożańską. Pomimo różnicy wieku podczas pracy obie artystki bardzo się do siebie zbliżyły i nawiązały przyjacielskie relacje.
Po odejściu Celińskiej, Dąbrowska nie kryje szoku. Marta przyznała, że nie spodziewała się tego, a wiadomość o śmierci Stanisławy mocno ją poruszyła, w szczególności, że jeszcze dwa miesiące temu długo rozmawiała z nią przez telefon i nic nie wskazywało na to, że lada dzień rozegra się taki dramat.
"Gdy zobaczyłam tę informację, to po prostu zgłupiałam. Jeszcze dwa miesiące temu rozmawiałam z nią przez telefon. Jest mi strasznie przykro" - przyznała w rozmowie z Plejadą.
Dąbrowska nie kryje, że to właśnie z Celińską najlepiej dogadywała się na planie serialu i spędzała z nią dużo czasu. Mało tego, to właśnie Stanisława pomagała innym aktorom i doradzała im w wielu kwestiach.
"Ostatnimi czasy spędziłyśmy sporo czasu razem. W sensie na planie. Ja bardzo lubiłam z nią grać. To był zaszczyt, że mogłam ją poznać. Stasia była totalną profesjonalistką. Tam było wszystko na 100 proc., przemyślane. Miała w scenach pozaznaczane swoje kwestie, czasami zmieniała coś, doradzała, kombinowała. Wszyscy oczywiście mieli do niej ogromny szacunek i słuchali jej uwag, bo często miała rację" - dodała w tej samej rozmowie.
Aktorka dodała, że Celińska była w znakomitej formie, dlatego do teraz nie może uwierzyć w jej odejście.
"Była w niesamowitej formie intelektualnej, miała też ogromny temperament, po prostu wypełniała sobą przestrzeń. Na razie jestem w szoku, kompletnie to do mnie nie dochodzi, jeszcze tego nie pojęłam" - podkreśliła w rozmowie.
Przeczytajcie również:
Ostatnie pożegnanie Stanisławy Celińskiej. Gwiazdy zjawiły się na uroczystości
Antczak wspomina Stanisławę Celińską. Podziękował jej za wyjątkową rolę
Stanisława Celińska nie szykowała się na odejście. Tak chciała spędzić nadchodzące miesiące








