Karol Strasburger potwierdził doniesienia ws. córki. A jednak
Karol Strasburger, choć od ponad trzech dekad prowadzi "Familiadę", nie czuje się przywiązany do tylko jednej stacji telewizyjnej. Chętnie pojawia się na "konkurencyjnych" wydarzeniach i wszędzie jest mile widziany. Ostatnio gościł na widowni finału programu "Mam Talent". Co ciekawe, zdecydował się na coś takiego po raz pierwszy.
"(…) Jestem po raz pierwszy na 'Mam Talent'. To znaczy oglądałem, ale na widowni nie byłem nigdy. No i jestem też zaskoczony poziomem, realizacją, rozmachem, pięknie!" - mówił w rozmowie z reporterem Faktu.
Szybko wyszło na jaw, że aktor miał wyjątkowy powód do pojawienia się na wydarzeniu. Poruszony Strasburger znienacka potwierdził doniesienia ws. córki.
"Ja nie mam problemu ze stacjami, ja wszędzie dobrze się czuję i nie traktuję akurat stacji takiej czy innej jako konkurencję. Jestem tam, gdzie jest coś fajnego i ciekawego. No i dodam, że jestem ze swoją córeczką, która marzyła, żeby zobaczyć ten program, bo go ogląda w telewizji" - wyznał.
Takich słów nikt się nie spodziewał. Strasburger po latach mówi wprost
Karol Strasburger podkreśla, że jego córka jest wielką miłośniczką tańca. W tej sytuacji możliwość zobaczenia finałowego odcinka "Mam Talent" była dla niej nie lada przeżyciem.
"Dla dziecka to jest przygoda po prostu kosmiczna, zobaczyć swoich bohaterów, jurorów. Tym bardziej, że ona od jakiegoś czasu już tańczy u Egurroli, ma zajęcia taneczne, więc dla niej zobaczyć tancerzy, artystów, no to jest jakieś wydarzenie, no więc pomagam, ile mogę" - podkreślił.
Reporter Faktu postanowił dopytać słynnego aktora, czy jego pociecha jest już zaznajomiona z realiami show-biznesu. Strasburger zaznaczył, że Laura ma świadomość, gdzie pracuje jej tata, jednak ona sama nie jest częścią tego świata.
"(…) Staram się, by nie była może aż tak blisko, jakby to się wydawało, ponieważ uważam, że na wszystko przyjdzie czas. Mnie tylko zależało, żeby dziecko wiedziało, czym ja się zajmuję, jakie mam pomysły na życie, jak postrzegam sztukę, jak to wszystko widzę, ten show-biznes, to już jest tego blisko, ale jednocześnie dość daleko i myślę, że trochę musi ten stan potrwać" - podkreślił 78-latek.
Na koniec Strasburger zaznaczył, że on i żona nie myślą o tym, kim - według nich - powinna w przyszłości być Laura. Chcą w tej kwestii zostawić jej wybór.
"Kiedyś w życiu sobie dokona wyboru sama" - podsumował.
ZOBACZ TAKŻE:
Zapadła decyzja ws. "Familiady". "Kochani widzowie - Dziękujemy".
Doniesienia ws. Strasburgera nie pozostawiły złudzeń. W tle "Mam talent!"
Karol Strasburger dosadnie o sławie z internetu. "Ten sukces jest miałki"








