Reklama

Reklama

Reklama

Tylko u nas

Nieudana metamorfoza w programie Sablewskiej! "MASAKRA! Nie podobam się sobie!". Co na to produkcja?

W programie Mai Sablewskiej "10 lat młodsza w 10 dni" doszło do nietypowej sytuacji. Uczestniczka podczas finału dość dosadnie poinformowała Maję i widzów, że nie podoba jej się metamorfoza, czuje się okropnie i nawet "nie powie nikomu kiedy jest emisja" oraz nie zamierza oglądać odcinka... Jak udało się dowiedzieć Pomponikowi, sytuacja ma drugie dno... Mamy też komentarz produkcji

Nieudana metamorfoza w programie Sablewskiej

Program Mai Sablewskiej "10 lat młodsza w 10 dni" cieszy się dużą popularnością - to powrót Majki do telewizji i przeprowadzania metamorfoz po dłuższej przerwie, a do Polsat Cafe zgłosiło się wiele chętnych uczestniczek. Trudno się temu dziwić - w programie dostają metamorfozę przy pomocy zespołu ekspertów - fryzjera, wizażysty, stylisty, samej Mai i znanego lekarza, dr. Marcina Ambroziaka, który prowadzi jedną z najlepszych klinik medycyny estetycznej w Polsce.

Znamy kulisy przejścia Mai Sablewskiej do Polsat Cafe: "To ona zapoczątkowała modę na metamorfozy"

Reklama

Uczestniczka więc dostaje nie tylko pomoc ekspertów, ale też zabiegi i usługi warte często wiele tysięcy złotych, za które nie musi płacić. W finale zwykle uczestniczki są zachwycone zmianami, niejednokrotnie bardzo wzruszone i wdzięczne zarówno Sablewskiej, jak i produkcji programu. W ostatnim odcinku "10 lat młodsza w 10 dni" doszło jednak do nietypowej sytuacji... Jedna z uczestniczek, Jolanta, delikatnie mówić - nie była zachwycona ze zmiany. Poprosiliśmy o komentarz produkcję programu.

"Mam poczucie, że cały zespół, Maja i lekarze z Kliniki Ambroziak zrobiliśmy wszystko co tylko mogliśmy, by każda z uczestniczek programu "10 lat młodsza" przeszła spektakularną metamorfozę. Niestety, jak to w życiu - nie mamy wpływu na wszystko. A przede wszystkim nie mamy wpływu na ostateczną samoocenę bohaterek. I choć w mojej opinii Jolanta wygląda dużo lepiej niż wtedy gdy się poznałyśmy, ona jest innego zdania. Szanuję to, rozumiem, ale widocznie nasza bohaterka miała dużo większe oczekiwania. Jest mi przykro, bo wiem jak wiele pracy nas to kosztowało. Niemniej jednak mam nadzieję, że sam udział w programie był dla Joli przygodą i będzie ją i nas dobrze wspominać" - mówi nam producentka programu.

Jak udało się ustalić Pomponikowi, Jolanta początkowo była wszystkim zachwycona... problemy zaczęły się przy zabiegach medycyny estetycznej.

"10 lat młodsza w 10 dni": "Masakra! Nie podobam się sobie!"

"Masakra! Nie podobam się sobie. Naprawdę, nie podobam się sobie... zobacz jakie ja mam worki... no zobacz, widzisz?! Makijaż tego nie przykryje. Buzia... Nie, nie podoba mi się Maja. Normalnie się czuję jakbym miała z milion lat. Okropnie!" - mówiła Jolanta po spojrzeniu w lustro w finale programu. "Kolor włosów jest naprawdę fajny, makijaż... ale to nie dla mnie, zmarszczek i worów się nie przykryje makijażem. To widać nawet z daleka. Ta sukienka... kolor fajny, ale krój kompletnie nie dla mnie" - przekonywała zmieszaną nieco Sablewską. Maja mogła być nieco zaskoczona, bo podczas programu Jolanta wydawała się zadowolona z kolejnych zmian... Zapytała uczestniczkę, po co właściwie przyszła do programu?

Maja powiedziała uczestniczce, że jest jej bardzo przykro i jej zdaniem Jola wygląda dobrze. Na koniec odcinka Sablewska wygłosiła krótkie i dość lakoniczne oświadczenie: 

"W moim mniemaniu Jola wyglądała pięknie, ale to nie był jej czas. Okazuje się że nie wszystkim da się pomóc. Jest mi cholernie przykro, bo wiem ilu ludzi nad tym pracowało. Wiem, że zrobiliśmy wszystko, żeby ta metamorfoza miała dzisiaj swój finał, ale się nie udało"

"10 lat młodsza w 10 dni": Jaka jest prawda o metamorfozie Jolanty?

Jak udało się ustalić naszej redakcji, Jolanta nie powiedziała w programie całej prawdy... "Podczas kręcenia odcinka była wszystkim zachwycona. Planowano dla niej zabieg na górne i dolne powieki, tu zaczęły się problemy. Uczestniczka nie stawiła się na termin jednej z operacji, bo... pojechała na wakacje. Ostatecznie więc wykonano tylko zabieg na powieki górne, co nie spodobało się Joli. Wtedy zaczęła wszystko krytykować i awanturować się o nieudaną metamorfozę" - zdradza nam jedna z osób pracujących przy programie.

"Produkcja proponowała jej, że i tak przeprowadzi zabieg w innym terminie, ale Jolanta się obraziła i twierdziła, że po programie wygląda okropnie, bo nie zrobiono jej więcej operacji plastycznych..." - dodaje nasze źródło. Z naszych informacji wynika, że Mai było bardzo przykro, bo zależy jej na tym by każdy opuszczał program zadowolony z efektów. Niestety w tym przypadku okazało się to niemożliwe... 

Zobacz również:

Maja Sablewska o przejściu do Polsatu: "Poczułam się potrzebna"

Maja Sablewska szokuje zupełnie nago! "Fotograf to ma klawe życie"

Maja Sablewska przeszła ogromną metamorfozę! Wiemy, czemu zawdzięcza swój wygląd!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: 10 lat młodsza w 10 dni | Maja Sablewska

Reklama

Reklama

Reklama