Doda i Michał Wiśniewski poznali się prawie 25 lat temu. Dopiero niedawno wyszło na jaw
Doda i Michał Wiśniewski znają się od ponad dwóch dekad.
Poznali się mniej więcej w tym okresie, gdy ona wydała właśnie swój debiutancki album z zespołem i wzięła udział w głośnym "Barze". W 2002 roku on miał już na koncie pięć płyt, a Ich Troje było na absolutnym topie popularności.
"Spotkaliśmy się (...) na początku lat dwutysięcznych. (...) Już wtedy bardzo się wyróźniała, ale nie wiedziałem jeszcze, jakim głosem dysponuje. (...) A potem (...) to już była gwiazda. Zawsze te nasze drogi się przecinały, ale jakoś nie mieliśmy okazji poobcować" - mówił "Wiśnia" parę lat temu w rozmowie z Pomponikiem.
Jak lata później wyznał wokalista, przez chwilę istniała nawet szansa, że Rabczewska dołączy do jego grupy. Ostatecznie tak się jednak nie stało.
Doda i Wiśniewski stanęli razem na scenie. To wtedy wyznał jej przed wszystkimi
W przeszłości gwiazdy wielokrotnie okazywały sobie publicznie życzliwość. Doda i Wiśniewski zaprosili się nawzajem na jubileusze, a ona komplementowała jego twórczość i wizerunek sceniczny. Ten natomiast zdobył się na szczere wyznanie pod jej adresem.
"Bardzo trudno jest o przyjaźnie w tej branży. Nigdy nie spodziewałem się, że spotkam taką przyjaciółkę jak Dorota. Chcę Ci powiedzieć, że jeżeli kiedyś będziesz w potrzebie, to we mnie masz przyjaciela zawsze. Korzystaj z tego" - wyznał na żywo podczas wydarzenia świętującego 25-lecie Ich Troje, które odbyło się w 2022 roku.
A teraz z jego ust padły takie słowa na temat Doroty.
Wiśniewski bez ogródek o życiu miłosnym Dody. "Musi jeszcze dorosnąć"
Wiśniewski był jednym z gości na premierze miniserialu dokumentalnego poświęconego Dodzie. Przy okazji piosenkarz udzielał wywiadów, w których absolutnie nie gryzł się w język. Szerokim echem odbiła się chociażby jego surowa wypowiedź o Karolinie Korwin-Piotrowskiej.
Wobec Dody też nie miał żadnej taryfy ulgowej. Powiedział wprost, co myśli o jej niepowodzeniach w życiu miłosnym. Okazuje się, że gwiazdy często poruszały między sobą ten temat.
"(...) Myślę, że ona musi jeszcze dorosnąć do tego, żeby zrozumieć, że z takimi ludźmi jak my jest ciężko żyć po prostu. Bo ona patrzy tylko z własnej perspektywy, ale trzeba stanąć po drugiej stronie i zobaczyć, czego druga osoba oczekuje" - powiedział Kozaczkowi.
A dalej było tylko gorzej...
Miała być wielka przyjaźń, a tu takie słowa Wiśniewskiego o Dodzie. "Już zawsze będzie sama"
Okazuje się, że w ostatecznej wersji produkcji nie znalazła się wypowiedź Wiśniewskiego, który w gorzki sposób podsumował sprawy osobiste Dody. Po tym, co powiedział, usunięcie tego fragmentu chyba nikogo nie zdziwi...
"Mam nadzieję, że nie robię tym jej żadnej (...) [przykrości - przyp. aut.], bo nie taka jest moja intencja. Tylko powiedziałem jej wtedy - w tym filmie to zostało wycięte - że musi się pogodzić, że już zawsze będzie sama" - skomentował bez ogródek.
53-latek widzi tylko jeden sposób na to, by taki scenariusz się nie ziścił.
"Chyba że zakocha się tak, że całe swoje jestestwo poświęci komuś. I może jej się nawet wydawać, że to robi, ale tak nie jest. Bo nie wiem, czy kiedyś spytała o tę drugą perspektywę. A jak spytała, to usłyszała coś zupełnie odwrotnego…" - dodał.
Zgadzacie się z jego opinią?
Zobacz też:
To nie uciszy plotek o kryzysie w małżeństwie Wiśniewskich. Tak piosenkarz spędził walentynki
Zostały godziny do premiery filmu o Dodzie, a tu takie słowa jego reżyserki. "To nie jest mój świat"








