Dzień do premiery filmu o Dodzie, a tu takie słowa reżyserki. "To nie jest mój świat"
20 lutego ukaże się szumnie zapowiadany serial dokumentalny o Dodzie. Za reżyserię produkcji odpowiada Eliza Kubarska - wielokrotnie nagradzana twórczyni filmowa oraz podróżniczka, która do tej pory zajmowała się głównie realizacjami dotyczącymi sportu.
Elizy Kubarskiej nie mogło zatem zabraknąć na premierze filmu o Dodzie. Reżyserka udzieliła tam wywiadu dla Party, w którym podzieliła się kilkoma refleksjami na temat współpracy z gwiazdą.
Kubarska nie ukrywa, że świat show-biznesu był dla niej zupełnie nieznany. To jednak miało ostatecznie zaowocować ciekawymi efektami współpracy z Dodą.
"Świat show-biznesu, do którego należy Doda, to świat, w którym pieniądze są bardzo ważne. Tak jak powiedziała jedna z bohaterek filmu, Ela Zapendowska, to jest świat, w którym nie ma prawdy. W świecie dokumentalnym jest przede wszystkim prawda, więc myślę, że o było takie spotkanie naszej dwójki - my przyszłyśmy z zupełnie innych światów i to było dziwne, ale to też zakładało, że może być coś ciekawego. Ja myślę, że jej to pasowało, że ja jestem gdzieś z jakiegoś [innego świata - red.]. Myślę, że ona się bardzo bała, nawet miała duże problemy, żeby mi zaufać, więc mam nadzieję, że przynajmniej trochę czuła się przy mnie bezpieczna" - wyznała Kubarska.
Reżyserka filmu o Dodzie wskazuje na zasadniczy problem
Reżyserka nie ukrywa, że praca nad produkcją była związana z wieloma przeszkodami. Oprócz kwestii związanych z czasem, Kubarska wskazała na nieufność Dody.
"Nie da się stworzyć dobrej opowieści, jak nie ma mocnej relacji między reżyserem a bohaterem, opartej na zaufaniu. Czułam, że cały czas się z tym mierzę" - wyznała bez ogródek Kubarska.
Kubarska podkreśliła, że przed rozpoczęciem pracy nad filmem, nic nie wiedziała o Dodzie. Opinie tworzyła na bieżąco podczas kręcenia materiału.
"Ja nie znałam Dody. To nie jest mój świat, nie śledziłam jej kariery. To było ciekawe (…) spotkałam człowieka, jestem zawsze ciekawa - szczególnie jako reżyserka dokumentów muszę taka być. Nie patrzyłam na nią przez pryzmat niczego, bo nie miałam tej wiedzy (…) Mogłam stworzyć sobie swoją własną opinią" - wyznała we wspomnianym wywiadzie.
Zobacz także:
Potwierdziły się doniesienia ws. Magdy Gessler. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości
Rodowicz odwiedziła Gessler i od razu taka heca. Wyjawiła, co robiły razem na łóżku








