Monika Jarosińska wzięła dział w trzecim sezonie "Królowej przetrwania"
Monika Jarosińska, otwiera się w nowym oknie przypomniała o sobie widzom dzięki udziałowi w trzecim sezonie programu "Królowa przetrwania", otwiera się w nowym oknie. Choć dołączyła do obsady na późniejszym etapie, szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Bez większego problemu nawiązała relacje z innymi uczestniczkami, również tymi znacznie młodszymi od siebie.
Nie oznacza to jednak, że pobyt aktorki w programie przebiegał bez napięć. W mediach głośno było o jej wymianie zdań z Nicol Pniewską, otwiera się w nowym oknie dotyczącej medialnej kariery influencerki. Jarosińska weszła także w konflikt z Iloną Felicjańską, otwiera się w nowym oknie. Choć panie znają się od wielu lat, w trudnych warunkach programu ich relacja nie układała się najlepiej.
Monika Jarosińska nie tęskniła za mężem. Myślała o czymś zupełnie innym
Uczestniczki "Królowej przetrwania" wielokrotnie podkreślały, że z każdym kolejnym dniem w dżungli coraz mocniej odczuwały rozłąkę z bliskimi. Jedno z zadań dobitnie to pokazało - telefon do rodziny okazał się cenniejszy niż pieniądze czy lepsze warunki bytowe.
Monika Jarosińska miała jednak zupełnie inne podejście. W rozmowie z "Super Expressem" przyznała, że podczas trwania programu wcale nie tęskniła za mężem.
"Każdy mnie pyta, czy tęskniłam za mężem. Nie tęskniłam. Pierwsze dwa tygodnie to był genialny reset i odnalezienie się w nowej sytuacji życiowej. Później faktycznie miałam małe smuteczki, ale byłam przeszczęśliwa" - wyznała.
Aktorka, nie tracąc charakterystycznego poczucia humoru, dodała krótko:
"Marzyłam raczej o wannie".
Kim jest mąż Moniki Jarosińskiej?
Monika Jarosińska od lat związana jest z producentem muzycznym Robertem Korzeniewskim, znanym szerzej jako DJ Mr. Root. Para poznała się w 2004 roku, a w 2012 roku sformalizowała swój związek.
Po ślubie małżonkowie zamieszkali na Malcie, gdzie Robert realizował się zawodowo. Z czasem ich życie zaczęło toczyć się pomiędzy dwoma krajami.
Tymczasowa rozłąka związana z udziałem w "Królowej przetrwania" nie była więc dla Jarosińskiej niczym nowym. Aktorka od dawna dzieli swoje życie między Polskę a Maltę, a jej mąż doskonale rozumie jej zawodowe decyzje.
"Mąż rozumie, że moje miejsce jest w Polsce, że tu się spełniam. Nie mam już siły na ciągłe podróże. Obiecywał, że teraz on będzie przylatywał do mnie tak często, jak się da. Nie chcę go do niczego zmuszać, ale wierzę, że jak zawsze damy radę" - cytuje wypowiedź aktorki gazeta.pl.
Zobacz też:








