Monika Jarosińska wróciła do show-biznesu. Wszystko dzięki "Królowej przetrwania"
Monika Jarosińska swego czasu była bardzo popularną i obiecującą aktorką oraz piosenkarką, która pojawiła się w kilku głośnych produkcjach.
Niestety w pewnym momencie jej kariera mocno wyhamowała, do czego zdaniem gwiazdy przyczyniła się głośna afera sprzed lat, w którą zamieszana była Doda.
Po dłuższej nieobecności Monika Jarosińska postanowiła dać sobie jedną szansę i wrócić do show-biznesu.
Nic więc dziwnego, że przyjęła zaproszenie do kolejnej edycji "Królowej przetrwania".
Gwiazda przyznała, że nie trzeba było jej zbyt długo namawiać.
"Ja podjęłam decyzję. Ja już byłam po telefonie praktycznie spakowana" - zdradziła w rozmowie ze Światem Gwiazd.
"Pojechałam przede wszystkim pokazać siebie. Przypomnieć o sobie publiczności" - dodała.
Monika Jarosińska zdradziła prawdę o swoim małżeństwie. Nie od razu zaiskrzyło
Przy okazji zdradziła nieco więcej na temat tego, co działo się w jej życiu prywatnym. Okazuje się, że praca w mediach dała Monice Jarosińskiej nie tylko szansę na zawodowe spełnienie, ale też... spotkanie drugiej połówki.
Celebrytka zdradza, że gdy poznała swojego przyszłego męża, nie była zainteresowana randkowaniem.
"Poznaliśmy się w studiu nagraniowym. Ja byłam na takim etapie, że faceci precz, bo jakieś takie miałam niepowodzenia, złamane serce, No i miałam taki moment, żadnych facetów. Skupiłam się głównie na sobie" - wspominała.
Jakby tego było mało, mężczyzna... działał artystce na nerwy. Z czasem jednak pomiędzy nimi zaiskrzyło. O wszystkim zdecydował przypadek.
"I ja byłam taka jakaś nerwowa, rozżalona, smutna, on taki zadowolony (...). Potem dzwoniliśmy (...). Robert zaczął mnie umiejętnie podrywać" - tłumaczyła w tym samym wywiadzie.
Chociaż uczestniczka "Królowej przetrwania" przyznaje, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, z czasem wybrankowie zapałali do siebie mocniejszym uczuciem. Niedługo będą świętować wyjątkowy jubileusz.
"20 lat jesteśmy razem. Cały czas jest pikanteria, ale, my sobie nie dajemy powodów do zazdrości" - podsumowała.
Zobacz też:
Wojewódzki znów zakpił z Dody. Publicznie jej to wypomniał








