Wojewódzki znów zakpił z Dody. Publicznie jej to wypomniał
Wszystko zaczęło się od niedawnych wspomnień Dody, która w rozmowie z Małgorzatą Ohme wróciła do głośnego incydentu z 2022 roku. Przypomnijmy, że artystka opuściła wtedy studio nagraniowe podcastu "WojewódzkiKędzierski", twierdząc, że prowadzący próbował wyprowadzić ją z równowagi, zadając niewygodne pytania o życie prywatne.
Rabczewska nie gryzła się w język, twierdząc, że jest "bardziej rozreklamowana niż Coca-Cola i św. Mikołaj razem wzięci", a Kuba Wojewódzki próbował się na niej jedynie wylansować.
Wojewódzki nie pozostał dłużny Dodzie. Showman TVN wyciągnął niewygodne fakty z jej przeszłości
Na odpowiedź Kuby Wojewódzkiego, nie trzeba było długo czekać. Showman TVN, który słynie z tego, że zawsze musi mieć ostatnie słowo, odniósł się do słów wokalistki na łamach swojej rubryki w "Polityce".
Dziennikarz zacytował fragment o popularności Dody i skwitował go krótkim komentarzem w swoim stylu:
"'Jestem bardziej wypromowana niż Coca-Cola w tym kraju, więc nie potrzebuję takich podkastów'. Tak Doda tłumaczy swoje wyjście w trakcie wywiadu. Fakt. Coca-Cola też ma na koncie sporo procesów" - napisał Wojewódzki w felietonie "Mea culpa".
To krótkie, ale niezwykle złośliwe porównanie nawiązuje do bogatej kartoteki Dody. Wojewódzki przypomniał tym samym, że w przestrzeni publicznej głośno było o jej sporach z kilkoma osobami.
O kłótni z wokalistką mówiła m.in. Monika Jarosińska, Agnieszka Woźniak-Starak, a także byli partnerzy - dwóch Emilów. Ostatnim, z którym spierała się publicznie Doda był Dariusz Pachut.
Z niektórych zarzutów wokalistka została uniewinniona, a niektóre były nieubłagane w skutkach.
Zobacz też:
Woźniak-Starak nie wytrzymała. Ostro podsumowała Dodę: "Największa kłamczucha"
Doda usłyszała, że nie ponosi konsekwencji swoich czynów. Reakcja była natychmiastowa








