Doda o swoich rodzicach. Nawiązała do głośnej medialnej afery
Doda udzieliła szczerego wywiadu, podczas którego powróciła pamięcią do afery z udziałem wokalistki oraz Agnieszki Woźniak-Starak. Panie w przeszłości miały konflikt, związany z tym, że dziennikarka w swoim formacie głośno mówiła o nieślubnych dzieciach taty gwiazdy. Rabczewska zapewnia, że w tamtym czasie skupiona była zwłaszcza na rodzinie.
"Ja nie odczułam tego w żaden sposób (...) poza tym, że odczuwałam mamę moją. Nie chciałam, by jej było przykro. Oni bardzo pracowali nad swoim małżeństwem. To był taki etap, w którym musieli dojść do zaufania między sobą i mi było przykro za nią. To jest długi etap" - opowiadała Pudelkowi.
Doda wróciła pamięcią do tematu Woźniak-Starak. Komentuje wprost
Dorota zaznaczyła, że jej rodzice nie są osobami ze świata show-biznesu i powinni móc zachować szczegóły swojego życia tylko dla siebie.
"Nikt nie ma prawa upubliczniać domowych, prywatnych kwestii" - wyznała.
Rabczewska jest zdania, że głośna afera, do której doszło między nią a Woźniak-Starak zapewniła jej pewne uczucie ulgi.
"Nie mówię o wejściu w moje buty, chociaż pół buta, żeby zrozumieć, jaki to jest rodzaj rozgoryczenia. Ja też jestem bardzo za swoją rodziną i tego nie żałuję. Zrobiłabym to teraz 10 razy bardziej" - podkreśliła.
"Dalej moja matka płacze co weekend i jako starsza osoba czuje się coraz gorzej. Ja wtedy biorę sprawy w swoje ręce i nie liczę się z konsekwencjami (...) Jeśli chcesz mnie ganić za sposób mojej reakcji i "zniżanie się do poziomu" (...) to niech [ludzie] tak samo ganią przyczynę tego (...)" - uzewnętrzniła się.
Doda oburzyła się w czasie wywiadu
Doda oburzyła się, gdy dziennikarz powiedział, że niektórzy mają ją za gwiazdę, która nie ponosi konsekwencji swojego zachowania. Od razu odpowiedziała, powołując się na 10-letni ban w stacji TVN oraz 6-letni w TVP.
"Gdzie nie ponoszę? Nie rozumiem..." - zezłościła się.
Rabczewska uznała, że dla rodziców jest w stanie zrobić wszystko, a konsekwencje w stylu "nie chcemy Dody w przestrzeni publicznej" nie interesują jej.
Dodała, że niektórzy specjalnie próbują prowokować ją do reakcji. Co więcej, niektóre głośne afery miały na celu jedynie wypromowanie danej osoby w przestrzeni publicznej, dlatego Doda jest dziś dużo ostrożniejsza.
"Ja nie szukam wybaczenia (...)" - podkreśliła, choć dopuściła do siebie myśl, że mogłaby pogodzić się z Agnieszką, gdyby ta przeprosiła jej rodziców, a oni jej wybaczyli.
Czytaj też:
Agnieszka Woźniak-Starak nagle ujawniła ws. pojednania z Dodą. "Próbowałyśmy"
Miesiąc od rozstania, a tu takie wieści o Wiśniewskim. Doda ogłosiła ws. jego szóstej żony
Doda znów włożyła kij w mrowisko. Wyjawiła, o co ma żal do Majdana i Rozenek








