Pomiędzy Robertem Stockingerem a Aleksandrą Szwed szybko zaiskrzyło
Robert Stockinger i Aleksandra Szwed swego czasu tworzyli jedną z najciekawszych par polskiego show-biznesu. Początkujący prezenter i młoda aktorka poznali się w 2008 dzięki gwiazdorowi "Klanu" - Tomaszowi Stockingerowi.
"Przedstawił nas sobie Tomasz, tata Roberta, kiedy oboje występowaliśmy w programie 'Jak oni śpiewają'. Wcześniej sporo mi o Robercie opowiadał" - wspominała gwiazda "Rodziny zastępczej" w magazynie "Gala".
Zachęcony namowami słynnego ojca, Robert poprosił Aleksandrę o numer telefonu. Potem między dwójką szybko zaiskrzyło. Relację celebrytów obserwowała cała Polska.
Zakochani regularnie bywali na branżowych imprezach, a na ściankach nie szczędzili sobie czułych gestów.
Tym większe było zaskoczenie opinii publicznej, gdy w 2010 roku Szwed i Stockinger ogłosili rozstanie. Z czasem pojawiły się plotki o tym, że relację zakończyła wakacyjna przygoda aktorki, która wybrała się w podróż z wielokrotnym mistrzem Polski w kitesurfingu.
Byli partnerzy nie skomentowali jednak sensacyjnych doniesień.
Robert Stockinger wspomina relację z Aleksandrą Szwed
Teraz do tamtego okresu Robert Stockinger wrócił przy okazji jednego z najnowszych wywiadów.
Dziś, kiedy emocje już dawno opadły, dziennikarz o uczuciu, które połączyło go z Aleksandrą Szwed, mówi z dużym dystansem.
"To taka młodzieńcza znajomość, Olę bardzo szanuję. Wspaniała dziewczyna, bardzo jej kibicuję, trzymam kciuki i mam nadzieję, że się wspaniale realizuje w życiu" - ocenił w rozmowie z Kozaczkiem.
Co ciekawe, jakiś czas temu oboje mieli okazję spotkać się w "Pytaniu na śniadanie". Jak przyznał prezenter, nie było mowy o żadnych niezręcznościach.
"Oczywiście się przywitaliśmy (...). My jesteśmy poważnymi, dorosłymi ludźmi, mamy swoje rodziny. W ogóle kto by jeszcze pamiętał i wracał do takich zamierzchłych czasów" - zapewnił.
"Bardzo się szanowaliśmy, zawsze lubiliśmy, nie było żadnego problemu. Zawsze pozdrawiam jej rodziców, jak mam taką okazję. No czemu nie? Ola też zawsze pozdrawia mojego tatę. Super sprawa" - podsumował z uśmiechem Robert Stockinger.

Zobacz też:
Robert Stockinger miał trudne warunki. Rodzice dogadali się po rozwodzie, otwiera się w nowym oknie









