Minęło 19 lat, odkąd Tomasz Stockinger zakończył swoje 20-letnie małżeństwo z Jolantą, mamą swojego jedynego syna, Roberta. Przed rozwodem przekonywał w "Gali", że wcale nie ma takiego zamiaru:
"Nie ma żadnego rozwodu. To kolejna wiadomość wyssana z palca. Zastanawiam się, czy wreszcie ktoś nie powinien pomyśleć o ustawie na temat ograniczenia możliwości pisania nieprawdy".
Robert Stockinger wybaczył rodzicom rozwód
Robert Stockinger, który ostatecznie też związał swoje życie z show biznesem, w wywiadach dawał do zrozumienia, że nie ma żalu do rodziców o to, że podjęli taką decyzję.
Jak tłumaczy, cytowany przez "Dobry Tydzień", związek, w którym małżonkowie praktycznie się nie widują, trudno uznać za udany:
"Rodzice nie funkcjonowali jako para. Ich małżeństwo istniało tylko na papierze i niewiele ich łączyło poza mną".
Mocne słowa Roberta Stockingera
Jak wspomina syn aktora, podział ról był jasno określony: tata zapewniał rozrywki, zabierał do teatru i na premiery, a mama tłumaczyła, jak ulotny i kapryśny jest świat show biznesu:
"Kiedy tata dostał rolę doktora Lubicza w "Klanie", zaczął być gościem w domu. Ten serial zabrał mi wtedy ojca. Mama jest w wykształcenia kulturoznawcą. Nie ma nic wspólnego z show biznesem, chroniła mnie, jak potrafiła. Znam świat w błysku fleszy, ale dzięki niej potrafię spojrzeć na niego z dystansem".
Po tym, gdy drogi Tomasza i Jolanty Stockingerów ostatecznie się rozeszły, aktor był posądzany o zażyłość z różnymi paniami. Jego związek z prawniczką o imieniu Ewa przekreślił motoryzacyjny wybryk. Media wróżyły Stockingerowi związek z Anną Powierzą, jednak obydwoje stanowczo zaprzeczyli i to jeszcze z oburzeniem.
Po tym, gdy został sfotografowany z dziewczyną Marka Włodarczyka, narzekał w "Fakcie", że już nawet nie można się spokojnie wybrać z koleżanką do teatru. Na plotki o rzekomej bliskiej przyjaźni z Dorotą Goldpoint też zareagował nerwowo.
Tomasz Stockinger po rozwodzie odbudował relacje rodzinne
Jednak kiedy rok później zaczął pojawiać się na ściankach w towarzystwie Katarzyny, potwierdził, że tym razem plotki mają podstawy. Jak wyznał w "Twoim Imperium":
"Mnie obecnie to nowe uczucie uskrzydla i dodaje sił. Nic więcej na temat tej znajomości nie powiem, ponieważ nie zostałem do tego upoważniony".
Niestety związek zakończył się po kilkunastu miesiącach. Obecnie, jak ujawnia jedyny syn aktora, cytowany przez "Dobry Tydzień", zbliżyli się z mamą do siebie, do tego stopnia, że wreszcie można ich uznać za idealną rodzinę, tyle że po rozwodzie:
"Mają podpisane papiery, ale spędzamy razem święta, spotykamy się na urodzinach, nadal tworzymy rodzinę. Można ich postawić za wzór innym parom, które się rozstały".
Zobacz też:
Stockinger miał dość. Wyszły na jaw nieznane dotąd kulisy odejścia prezentera z TVN
Z samego rana Robert Stockinger nadał komunikat ws. ojca. Dzień nie był przypadkowy








