Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
"Taniec z gwiazdami" obfitował w romanse. Były ku temu idealne warunki
"Taniec z gwiazdami" jest obecny na antenie od ponad 20 lat i 30 sezonów. W tym czasie przewinęło się przez niego wiele znanych osób, które spędziły mnóstwo czasu na treningach z profesjonalistami.
Godziny na sali ćwiczeń, nieustanny kontakt fizyczny, praca pod presją czasu i mierzenie się z własnymi emocjami - nic dziwnego, że w takich warunkach w duetach często nawiązywała się naprawdę bliska więź.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
W każdej edycji widzowie - słusznie bądź nie - dopatrują się czegoś więcej niż tylko przyjaźni między partnerami. Czasami romanse kończą się wraz z pożegnaniem z programem, ale bywa, że przeradzają się w trwałe związki czy małżeństwa.
Wielu zastanawia się, z czego wynika taka łatwość we wchodzeniu w relacje romantyczne właśnie przy okazji tego uwielbianego show. Edyta Herbuś w najnowszym wywiadzie podzieliła się odpowiedzią.
Herbuś o romansach w "Tańcu z gwiazdami". "Wiem, dlaczego się to dzieje"
Edyta Herbuś tylko dwa razy brała udział w "TzG". Wraz z Jakubem Wesołowskim w 2005 i Marcinem Mroczkiem w 2006 roku zajęła trzecie miejsce. Choć nie ma zbyt dużego doświadczenia z samym formatem, to jako utytułowana tancerka wie, jak bardzo taniec zbliża.
Gwiazda została o to zapytana w podcaście Małgorzaty Ohme. Prowadząca postawiła tezę, że "taniec to zaproszenie do głębokiej intymności", na co jej rozmówczyni podzieliła się swoimi przemyśleniami.
"Ja wiem, dlaczego się to dzieje. Ponieważ cała uwaga przez krótki czas, w takiej intensywności, idzie na ciało, a w ciele są wszystkie informacje" - zaczęła.
W "Tańcu z gwiazdami" to właśnie ono wychodzi na pierwszy plan.
"I na ile jesteś w stanie głową (...) [wykiwać - przyp. aut.] siebie w pewnych kwestiach, chodzić na kompromisy, których być może nie poczułabyś przez ciało, więc lepiej głową to załatwiasz i podejmujesz decyzję z tak zwanego rozsądku, to później, wchodząc (...) na takiego głębokiego nura w taniec i w swoją relację z cielesnością, z ciałem, zaczynasz odkrywać inne rzeczy" - mówiła.
Herbuś wie, skąd biorą się liczne romanse w "TzG". "To jest solidny test"
Dopiero dzięki udziałowi w programie uczestnicy potrafią zobaczyć w swoim życiu coś, czego wcześniej nie widzieli; rozpoznać, w jakim naprawdę znajdują się miejscu.
"Może się okazać, że nie ten partner, że nie ta relacja, że inne potrzeby niż wydawały się dotychczas i nagle buduje się bliska relacja z innym człowiekiem i to wszystko jest oszałamiające. Ja wierzę w to, że te rzeczy dzieją się naprawdę w tych ludziach i że to nie jest o tym, że ktoś nie ma moralności, że ktoś jest złym człowiekiem i teraz nie ma problemu z tym, żeby (...) [unieszczęśliwić] swojego partnera, tylko to naprawdę jest taki solidny test na to, gdzie ty jesteś w autentyczności w swoim życiu dzisiaj" - tłumaczyła Herbuś.
Według 45-latki właśnie wtedy osoba, która być może po raz pierwszy w takim zakresie ma styczność z tańcem, otrzymuje masę informacji płynących z ciała, które mogą ją nieźle zaskoczyć.
"Zależy, w jakim jesteś punkcie w relacji ze sobą. Ja uważam, że to jest o tym. I czy ta (...) [zmiana] będzie większa czy mniejsza, to świadczy o tym, jak bardzo jesteś na prawdziwej ścieżce siebie, ze sobą, w bliskości prawdziwej, w zrozumieniu, w poznaniu siebie. Bo czasami też dzięki temu programowi ludzie siebie poznają inaczej" - podsumowała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Herbuś potwierdziła doniesienia ws. Komarnickiej i Terrazzino. Ludzie jednak się nie mylili
Herbuś nie potrafi ukryć smutku. Gwiazda zwróciła się do fanów z ważną prośbą
Poruszające wyznanie Edyty Herbuś. "W tym roku jest inaczej"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








