Andrzej Dąbrowski miał 24 lata i był wschodzącą gwiazdą polskiej sceny jazzowej, gdy poznał Małgorzatę Piątkowską. Była wtedy studentką krakowskiej Akademii Muzycznej, w której on z kilkoma kolegami zjawił się, by - jak zapisał w terminarzu - "zrobić przegląd dziewczyn".
"Nie pamiętam, o co chodziło, ale następnego dnia wpisałem w kalendarzu imię "Małgosia". Wpis był ze znakiem zapytania" - wspominał w książce "Do zwariowania jeden krok".
Andrzej Dąbrowski nie miał czasu na ślub z Małgosią
Andrzej i Małgorzata zaczęli się spotykać, a po kilku tygodniach znajomości byli już w sobie zakochani i uznali, że pora zrobić kolejny krok.
"W drugi dzień [świąt] 1964 roku pojechałem do Zakopanego, żeby poznać jej rodziców. Parę dni po świętach dostałem zaproszenie na imieniny dziadka Małgosi. Podczas tej rodzinnej uroczystości odniosłem wrażenie, że jestem poddawany jakimś testom" - wyznał w autobiografii.
Na początku stycznia 1965 roku Andrzej wyjechał ze swoim zespołem do Belgii i przez miesiąc nie mógł widywać się z ukochaną.
Dąbrowski po powrocie do Polski zaprosił ją do siebie.
"Rodzice wyjechali do sanatorium, miałem wolną chatę (...). Zaczęliśmy planować naszą wspólną przyszłość. Było nam ze sobą dobrze, a jej rodzina przy różnych okazjach wypytywała mnie, kiedy ślub" - opowiadał na kartach swojej książki.
Andrzej Dąbrowski był wtedy wziętym perkusistą, przygotowywał się też do pierwszej wystawy swoich zdjęć. Twierdzi, że nie miał czasu na ślub, więc zwlekał z oświadczynami.
Dopiero pod koniec lata zdecydował się poprosić rodziców Małgorzaty o jej rękę.
"Od razu zostało ustalone, że ślub i wesele odbędą się w grudniu" - wspomina.
Ciężko pracował i zaniedbywał rodzinę.
Andrzej Dąbrowski i Małgorzata Piątkowska pobrali się w krakowskim Ratuszu 19 grudnia 1965 roku. Osiem dni później wzięli ślub kościelny w małej kaplicy w Zakopanem.
Byli małżeństwem już pięć lat, gdy Andrzej zadebiutował na festiwalu w Opolu jako wokalista. Zaśpiewał piosenkę "Zielono mi" i rozkochał w sobie całą Polskę. Z Opola wyjechał z główną nagrodą za interpretację.
"Zostałem zasypany propozycjami nagrywania nowych piosenek. Autorzy tekstów i kompozytorzy oferowali mi swoje utwory. I tak to się zaczęło" - mówił po latach na antenie Polskiego Radia.
Wkrótce po sukcesie w Opolu Andrzej przekonał żonę, by przeprowadzili się z Krakowa do Warszawy. Znaleźli przestronne mieszkanie przy ul. Nowowiejskiej, ale Małgorzata zdecydowała, że na czas jego remontu zostanie z ich dwuletnim już wtedy synem Piotrem w rodzinnym domu.
"Mijały tygodnie. Remont się przeciągał. Rodzina miała pretensje o brak czasu dla niej, o częstą nieobecność (...). A ja byłem tak uwikłany w różne zawodowe zobowiązania, że właściwie cały 1970 rok minął mi na bardzo ciężkiej pracy" - wspominał Dąbrowski w swojej książce.
Poprosiła go o rozwód, bo zakochała się w innym mężczyźnie
Kiedy w 1972 roku Andrzej Dąbrowski po raz pierwszy zaśpiewał swój największy przebój "Do zakochania jeden krok", w jego małżeństwie już od pewnego czasu działo się nie najlepiej. Małgorzata źle znosiła popularność męża, a jeszcze gorzej to, że praktycznie nigdy nie było go w domu.
"Traciliśmy ze sobą kontakt, oddalaliśmy się od siebie" - potwierdził wokalista w "Do zwariowania jeden krok".
Przez trzy kolejne lata oboje próbowali walczyć o swój związek, ale byli bardzo zapracowani, więc - jak twierdzi Andrzej Dąbrowski - nie było szansy na naprawienie ich relacji.
"Dopiero w lutym 1975 roku zorientowałem się, że poza synem nic mnie już z Małgosią nie łączy" - wyznał w swojej książce.
Żona poprosiła muzyka o rozwód. Powiedziała mu, że jest w jej życiu inny mężczyzna. Zgodził się, by zakończyli małżeństwo za porozumieniem stron.
Udzielił jej wywiadu i... są razem już 50 lat
Dzień przed rozwodem z Andrzejem skontaktowała się dziennikarka z wrocławskiego oddziału TVP Agnieszka Matynia. Miała przeprowadzić z nim rozmowę do programu "Ludzie z pierwszych stron gazet", a że przyjechał akurat do Wrocławia na rajd samochodowy, poprosiła o spotkanie, by omówić szczegóły wywiadu.
Zaprosił ją do restauracji hotelu, w którym się zatrzymał.
"Przyszła w towarzystwie kierownika produkcji. Mimo mojej popularności we wszystkich mediach, nie miała pojęcia, jak wyglądam. Jak tylko podeszła do mojego stolika, zapytałem, czy jest mężatką. Do dziś nie mam pojęcia, dlaczego zadałem to bezczelne pytanie" - żartuje.
Agnieszka Matynia odpowiedziała mu zgodnie z prawdą, że jest rozwódką i wychowuje 10-letniego syna Miłosza.
Nazajutrz znów się spotkali, żeby nagrać wywiad. Oboje byli bardzo zadowoleni z efektów ich współpracy, obiecali sobie, że pozostaną w kontakcie.
Kilkanaście miesięcy później byli już po ślubie.
Andrzej i Agnieszka Dąbrowscy właśnie świętują Złote Gody. 13 czerwca wypada 50. rocznica ich ślubu.
Źródła:
1. Książka A. Matyni-Dąbrowskiej i A. Dąbrowskiego "Do zwariowania jeden krok", wyd. 2021; 2. Wywiady z A. Dąbrowskim: "Rewia" (listopad 2019), Polskie Radio Dwójka (październik 2022)
Zobacz też:
Jego przebój znają wszyscy. Z emerytury nie jest w stanie przeżyć
Orłosiowie wprost o różnicy wieku w związku. Maciej od początku ostrzegał
Frykowska liczyła na miłość do końca życia. Teraz przeżywa burzliwy rozwód








