Sylwia Bomba dała się poznać jako osoba o rozsądnym podejściu do życia. Chociaż medialna sława, którą zdobyła komentując na kanapie programy telewizyjne w "Gogglebox. Przed telewizorem" i korzystne inwestycje zapewniają jej dostatnie życie, celebrytka deklaruje niechęć do szastania pieniędzmi.
Sylwia Bomba spędza wakacje we Włoszech
3 lata temu, w czasie szalejącej inflacji, chwaliła się, jaka jest oszczędna. Jak wyznała wtedy w rozmowie z Pudelkiem:
"Staram się optymalizować zakupy i jest ogromna różnica. Kiedyś chodziłam hobbystycznie do drogerii dla relaksu, nawkładałam do koszyka - trzy stówki, teraz idę oszczędnie - pięć stówek. Jak żyć, jak żyć?".
Niestety, tegoroczne wakacje wystawiają cierpliwość i portfel Sylwii na poważne próby. Bomba spędza je z córką i narzeczonym we włoskim Positano, gdzie co krok natyka się na jakieś przeszkody.
Sylwia Bomba narzeka na Positano
Dopiero co żaliła się, że kelner wyprosił ją z restauracji, gdyż uznał, że jest zbyt biedna, by w niej przebywać.
Trudno zgadnąć, dlaczego Sylwia Bomba w najdroższej miejscowości Wybrzeża Amalfi oczekiwała przystępnych cen, jednak to, co zastała, niemile ją zaskoczyło. Właśnie pożaliła się, że za porcję lodów w cytrynie musiała zapłacić równowartość 90 złotych. Zszokowały ją też ceny leżaków na plaży:
"Jedna osoba 120 euro w pierwszym rzędzie, jedna osoba z dzieckiem 160 euro, dwie osoby z dzieckiem 280 euro".
Sylwia Bomba przestrzega przed włoskimi cenami
Jak się okazało, na miejscy przeprowadziła wnikliwe śledztwo i ustaliła, że można też wynająć leżak za 50 euro i to nawet w pierwszej linii brzegowej, jednak pod warunkiem, że będzie temu towarzyszyła konsumpcja w restauracji.
Jak podkreśliła Bomba, jako osoba obyta w świecie zdaje sobie sprawę z tego, że to wygórowane warunki, a ma z czym porównać:
"Jest tutaj dużo drożej niż na Seszelach, w Dubaju, Abu Dhabi, na Malediwach i można by tak wymieniać".
Zobacz też:
Sylwia Bomba posłała córkę do publicznej szkoły. "Nie wyobrażasz sobie moich wyrzutów sumienia"
Sylwia Bomba jest właścicielką kilku mieszkań. Zarabia na tym ogromne pieniądze
Sylwia Bomba potrzebowała 5 lat, żeby wyznać to o "Tańcu z gwiazdami". Tak się czuła za kulisami








