Sebastian Fabijański i Julia Suryś o wtopie na parkiecie "TzG"
Sebastian Fabijański i Julia Suryś w niedzielnym odcinku programu "Taniec z gwiazdami" zatańczyli tango argentyńskie. Duet otrzymał 48 punktów (na 50 możliwych, ponieważ w tym odcinku dodatkowym jurorem była wokalistka Kayah). Mimo to nie zabrakło małej wtopy. Aktor wywrócił się na parkiecie. Miało to miejsce w finałowej części występu, kiedy trzymając Julię Suryś w ramionach, upadł na kolano.
"To nie było potknięcie, to był koniec choreografii i wymagające fizycznie podnoszenie. Musiałem Julię wyciągnąć do góry, przełożyć przez jedną nogę, zrobić obrót i położyć ją na kolanie, które docelowo miało stanąć tak" - powiedział Pomponikowi i pokazał proste kolano. Następnie aktor podkreślił, że nie udało mu się go dociągnąć, przez co kolano znalazło się pod niewygodnym kątem.
"Nie ukrywam, że jak to się wydarzyło, to miałem takie 'błagam, tylko to nie'. Medyk zbadał strukturalnie, czy jest OK. Tam nie wygląda, że coś jest. Jest stłuczenie i czuję (...)" - żalił się Sebastian.
Julia Suryś i Sebastian Fabijański o dalszym udziale w programie
Julia Suryś podkreśliła w rozmowie z Damianem Glinką, że będą unikać przeciążania części ciała, która uległa kontuzji.
"Mam nadzieję, że w żadnych innych ruchach nie będzie to ograniczające. Ale dowiemy się jutro, jak Sebastian wstanie i napisze, jak się czuje" - wyjaśniła.
Sebastian dał do zrozumienia, że udział w programie jest dla niego bardzo ważny i nie planuje rezygnować.
"Nie spodziewam się, że ta kontuzja jest tak poważna, by jakkolwiek wpłynęła na moją obecność w programie. Oczywistym jest, że tańczyłem dziś z szyją, którą ledwo mogłem ruszać. (...) Jak bierzesz udział w tym programie, musisz się z tym zaprzyjaźnić. Będzie bolało i boli" - zdradził.
Czytaj też:
Fabijański wymownie o swoim życiu uczuciowym. Wyjawił tuż po słowach mamy
Zaskakujące doniesienia tuż przed drugim odcinkiem "Tańca z gwiazdami". Polały się łzy








