Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Edyta Herbuś, Agnieszka Kaczorowska, Karolina Szostak, Edyta Zając: "Taniec z gwiazdami" zmienił ich życie! I to jak

Treningi do najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami” ruszyły pełną parą. Gwiazdy i tancerze zawalczą na parkiecie nie tylko o najwyższe noty i Kryształową Kulę, ale i o sympatię widzów i popularność. Kultowy program w swojej długiej historii nie tylko pomógł celebrytom poprawić ich notowania, ale i wylansował kilka gwiazd. Komu występ w „Tańcu z gwiazdami” przysłużył się najbardziej?

Aneta Zając 

"Taniec z gwiazdami" słynie z tego, że na oczach widzów mają miejsce efektowne metamorfozy, a "brzydkie kaczątka" przeistaczają się w pewne siebie piękne łabędzie, gotowe podbijać świat. Gdy ogłoszono listę uczestników wielkiej reaktywacji "Tańca z gwiazdami" w 2014, Niewielu przypuszczało, że jego największą wygraną okaże się Aneta Zając. 

Aktorka znana z "Pierwszej Miłości" wprawdzie mogła liczyć na sympatię widzów serialu, ale w programie przyszło jej rywalizować z popularniejszymi od siebie. To bardzo szybko się zmieniło, bo Aneta w parze z Stefano Terrazzino zachwycała umiejętnościami, a jej wizualną i wewnętrzną przemianą żyła cała Polska. 

Reklama

Ostatecznie Zając sięgnęła po Kryształową Kulę, a przez kolejne miesiące była jednym z najgorętszych nazwisk w branży. A podobno do udziału w "TzG" trzeba ją było mocno namawiać... 

Edyta Herbuś 

Choć wystąpiła w tylko dwóch edycjach "Tańca z gwiazdami" w 2005 i 2006, Edyta Herbuś dzięki programowi stała się jedną z najbardziej rozchwytywanych tancerek i celebrytek w Polsce. Szał medialny wokół Herbuś i jej szybki awans do statusu gwiazdy sprawił, że jej dalszy udział w programie nie miał większego sensu, bo byłaby po prostu bardziej znana niż jej potencjalny partner-celebryta. 

Trzeba przyznać, że swoje 5 minut tancerka wykorzystała w pełni, próbując później swoich sił w show Polsatu "Jak oni śpiewają", jako prezenterka MTV czy w końcu aktorka - poczynając od ról w serialach i filmach, na występach w teatrze kończąc.

Kto by pomyślał, gdy wchodziła pierwszy raz na parkiet "Tańca z gwiazdami", że ta filigranowa brunetka tak namiesza w show-biznesie? 

Dawid Kwiatkowski

Jesienią 2014 Dawid Kwiatkowski szykował się do premiery swojej drugiej płyty, ale dotychczas był znany głównie w sieci, gdzie notował rekordowe ilości odtworzeń swoich teledysków. Już wtedy mówiło się o nim per "polski Justin Bieber", ale wielkie telewizje ociągały się z wykorzystaniem potencjału nastolatka. 

Wtedy do gry wkroczyła Nina Terentiew i zaprosiła Kwiatkowskiego do pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami" po reaktywacji i decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę - zarówno dla stacji, jak i dla samego Dawida. Młodziutki wokalista otarł się o finał, ostatecznie zdobywając 3. miejsce, a fakt, iż zaprezentował się milionom widzów przed telewizorami sprawił, że jego kariera nabrała jeszcze większego rozpędu. 

Dziś to jeden z najpopularniejszych polskich muzyków i zaprawiona w bojach telewizyjna osobowość. Ktoś tu miał nosa!

Stefano Terrazzino 

Kto nie kocha Stefano?! Utalentowany tancerz przeprowadził się w 2004 do Polski dla swojej tanecznej partnerki Ewy Szabatin, ale nie przypuszczał chyba, że już wkrótce stanie się prawdziwym bożyszczem. 

Przystojny Włoch zadebiutował w "Tańcu z gwiazdami" w 2006 jako partner Kingi Rusin, zwyciężając w wielkim stylu cały program. Później triumfował jeszcze trzykrotnie (z Agatą Kuleszą, Anetą Zając i Agnieszką Sienkiewicz) i wyrobił sobie markę najlepszego tancerza w Polsce i ulubionego partnera celebrytek - oczywiście tylko na parkiecie.

To pozwoliło mu rozwinąć skrzydła i wkrótce mogliśmy podziwiać Stefano nie tylko w roli tancerza, ale i wokalisty czy aktora, a nawet prezentera telewizyjnego. Mamma mia! 

Karolina Szostak

Prezenterka Polsatu wprawdzie parkietu "Tańca z gwiazdami" w 2014 specjalnie nie zawojowała, bo zajęła w show 9. miejsce, ale udział w programie okazał się dla niej początkiem efektownej metamorfozy i kariery na salonach.

Dziennikarka zapowiadała przed startem widowiska, że dzięki treningom i wyczerpującym przygotowaniom chce zgubić kilka kilogramów i centymetrów, ale efekty przerosły oczekiwania wszystkich. Metamorfoza, którą obserwowaliśmy w programie nie zakończyła się jednak wraz z końcem przygody Szostak z tańcem. 

Wręcz przeciwnie - "Taniec z gwiazdami" był tylko początkiem, a dziś Karolina nie tylko fantastycznie wygląda, ale i promuje zdrowe odżywianie, nie może też narzekać na brak propozycji zawodowych. Bo "TzG" to nie tylko taniec, to styl życia. 

Agnieszka Kaczorowska

Za Agnieszką Kaczorowską długo ciągnęła się metka "Bożenki z Klanu", a jej nieoczekiwany powrót na salony raczej nie zrobił na nikim wrażenia. Stylizacje celebrytki były ulubionym obiektem złośliwości stylistów, a ona sama zdawała się nie mieć pomysłu na swoją medialną karierę. 

Gdy ogłoszono powrót "Tańca z Gwiazdami", Kaczorowska głośno przyznała, że chciałaby wystąpić w programie. Kto wie, być może tak odważna deklaracja przyczyniła się do tego, że rzeczywiście została zaproszona do udziału w roli trenerki i jako partnerka Rafała Maślaka. 

Z punktu widzenia kreowania wizerunku, dla Kaczorowskiej był to strzał w dziesiątkę. Miliony telewidzów mogły zapomnieć o Bożence, a zobaczyły Agnieszkę jako utalentowaną i oddaną swojemu fachowi tancerkę. Jej obecność w programie zaowocowała rozmaitymi propozycjami zawodowymi i rozkwitem kariery na Instagramie, jak również skandalami towarzyskimi i słynną okładką "Gali", na której przekonywała: "Nie jestem niczyją kochanką!". I pomyśleć, że tego wszystkiego by nie było, gdyby nie "Taniec z Gwiazdami"!

Justyna Steczkowska

Początek nowego millenium nie był najłatwiejszy wizerunkowo dla Justyny Steczkowskiej. Piosenkarka odnosiła wprawdzie sukcesy muzyczne, ale niektóre jej decyzje zawodowe, jak choćby słynna okładka jednego z kolorowych pism, sprawiły, że nie mogła liczyć na dobrą prasę.

Wizerunek divy również nie pomagał, bo Steczkowską uznawano za chłodną, zdystansowaną czy po prostu niemiłą. Wokalistka postanowiła jednak udowodnić, że plotki są dalekie od prawdy, a na dementi wybrała "Taniec z Gwiazdami". 

W programie widzowie mogli poznać ją z zupełnie innej strony - jako piekielnie utalentowaną, pracowitą i delikatną kobietę, która ma niewiele wspólnego z wizerunkiem tworzonym przez tabloidy. Udział w show zbiegł się z premierą jej najnowszej wówczas płyty i chyba można śmiało zaryzykować, że pomimo zajęcia drugiego miejsca, Steczkowska tak naprawdę wygrała. 

Iwona Cichosz

W 2017 Polsat ogłosił, że jedną z uczestniczek siódmej edycji "Tańca z gwiazdami" będzie Iwona Cichosz - aktorka, tłumaczka i Miss Świata Głuchych 2016. Stacja postanowiła przełamywać bariery i poszerzać horyzonty Polaków, co okazało się fantastyczną decyzją. Iwonie partnerował Stefano Terrazzino i para ta stworzyła kilka występów, które z pewnością przejdą do historii programu...

Udział Cichosz w tanecznym show zaowocował nie tylko rozwojem jej kariery zawodowej, ale zwrócił też uwagę na potrzeby osób głuchych, które dzięki niej trafiły na czołówki gazet. Ostatecznie para Cichosz-Terrazzino zajęła drugie miejsce, ale to, czego nas wszystkich nauczyła zasługuje na odrębną nagrodę. Dziś Iwona jest szczęśliwą mężatką i mamą i na co dzień mieszka w Oslo w Norwegii. 

Anna Głogowska

Często mówi się, że "Taniec z gwiazdami" to program, który zmienia życie uczestniczących w nim gwiazd i tancerzy. Nikt chyba jednak nie przekonał się o tym tak mocno, jak Anna Głogowska. 

Tancerka poznała w show w 2005 swojego przyszłego partnera, Piotra Gąsowskiego. Wprawdzie nie wytańczyli razem Kryształowej Kuli, ale wygrali coś o wiele ważniejszego - miłość. 

Dwa lata później na świat przyszła ich córka Julia. Głogowska szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd tańca w show-biznesie, co oczywiście zaowocowało wieloma intratnymi propozycjami. Gdy "Taniec z gwiazdami" został reaktywowany w Polsacie, Głogowskiej powierzono rolę współprowadzącej, a widzowie pokochali jej nowe wcielenie. Związek z Piotrem Gąsowskim nie przetrwał, ale Anna robi wszystko co może, aby być jak najlepszą mamą dla ich córki.

Edyta Zając

Edyta Zając od lat odnosi sukcesy w modelingu, ale show-biznes kojarzył ją najbardziej z nieudanego małżeństwa z Jakubem Rzeźniczakiem. Angaż do polsatowskiego "Tańca z gwiazdami" na początku 2020 nie rozemocjonował bukmacherów i nie wróżono jej zbyt długiego pobytu w programie. 

Powiedzieć, że wszyscy sceptycy się zdziwili, to nie powiedzieć nic! Edyta nie tylko czarowała na parkiecie, robiąc największy postęp ze wszystkich uczestników i uczestniczek, ale w końcu odzyskała swoją narrację w mediach. Telewidzowie mogli zobaczyć piękną, inteligentną i szalenie sympatyczną dziewczynę, która dawała z siebie wszystko i w każdym tygodniu pięła się coraz wyżej w tabeli. W finale zwyciężyła z niekwestionowaną faworytką show, Julią Wieniawą, co było jednym z najbardziej zaskakujących finałów w historii programu. 

Edyta wyszła z niego z Kryształową Kulą, a na naszych oczach narodziła się kolejna gwiazda. 

W nadchodzącej edycji "Tańca z gwiazdami" nie zabraknie nazwisk, dla których to będzie pierwsza przygoda z tak dużym projektem telewizyjnym. Wśród nich pojawią się między innymi Oliwia Bieniuk, Iza Małysz, Denis Urubko, Sylwia Bomba, Piotr Mróz czy Kinga Sawczuk. Show może być dla nich trampoliną do długiej i owocnej kariery, a dla nas dostawcą gorących newsów i nowych twarzy, o których będziemy mogli pisać!

Komu będziecie kibicować jesienią? Nowe odcinki będzie można śledzić w poniedziałki, o 20, na antenie Polsatu.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »