Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Dębska zagrała w "Lalce". Na planie same gwiazdy
Maria Dębska uchodzi za jedną z najciekawszych aktorek młodego pokolenia. 35-latka ma swoim koncie sporo ciekawych ról, m.in. w filmie "Zabawa zabawa" czy serialu "Kiedy ślub?". Uznanie przyniosła jej również kreacja Kaliny Jędrusik na dużym ekranie.
Ostatnio jej portfolio wzbogaciło się o kolejny tytuł - "Lalkę", w której wciela się w Kazimierę Wąsowską. Produkcja, która trafi do kin 30 września, odznacza się pełną znanych nazwisk obsadą. Wystąpią w niej prawdziwe legendy polskiego kina.
W jednym z najnowszych wywiadów gwiazda przyznała, że początkowo spotkanie się na planie z takimi osobistościami było dla niej nieco onieśmielające. Nieoczekiwanie córka reżyserki Kingi Dębskiej powiedziała też wprost o Marku Kondracie.
Wcale nie było to dla niej proste.
Dębska ujawniła prawdę o Kondracie. Z trudem powiedziała to na głos, ludzie nie wiedzieli
Kolejne ogłoszenia o znanych aktorach w "Lalce" Macieja Kawalskiego budziły duże emocje, ale największe poruszenie wywołała bez wątpienia informacja o angażu Kondrata. Tym samym powrócił on na plan zdjęciowy po kilkunastu latach przerwy w zawodzie.
Dębska miała z nim nawet pewne przejście. Ostatecznie nie zagrali razem ani jednej sceny (wstępnie takową planowano, ale w trakcie prac wykreślono ją ze scenariusza), ale poznali się na konferencji prasowej.
"Mieliśmy okazję spędzić bardzo dużo czasu razem. To spotkanie też było dla mnie wyjątkowe. (...) Marek - mówię 'Marek', bo już na ty jesteśmy, co ciężko mi przechodziło przez gardło - jest po prostu człowiekiem z jednej strony nie z tej epoki, a z drugiej strony - bardzo z niej. Ktoś kiedyś mi powiedział, że jak się pracuje z Markiem Kondratem, to na chwilę staje się lepszym człowiekiem i coś w tym jest" - przyznała Maria w audycji "Weekend jak marzenie" Radia Złote Przeboje.

Maria Dębska wyznała o Kondracie. Sama się przekonała, jaki jest naprawdę
Oprócz wyżej wspomnianych aktorów w adaptacji potwierdzono udział wielu znanych osób, m.in. Marcina Dorocińskiego, Kamili Urzędowskiej, Mai Komorowskiej, Agaty Kuleszy, Andrzeja Seweryna, Karoliny Gruszki, Mateusza Damięckiego, Krystyny Jandy, Mai Ostaszewskiej, Filipa Pławiaka, Cezarego Żaka, Marii Sobocińskiej, Dawida Ogrodnika, Macieja Musiałowskiego, Andrzeja Chyry, Macieja Stuhra, Wojciecha Mecwaldowskiego i Pawła Wilczaka.
Możliwość współpracy z niektórymi z nich, zwłaszcza tymi najbardziej cenionymi i doświadczonymi, jak choćby jej wielką idolką - Jandą, była dla Marii dużym wyróżnieniem.
"Jestem trochę sentymentalna, ale też w dużej części dzieciństwo spędziłam z dziadkami. Oni mnie edukowali z historii polskiego kina, czy z Kabaretu Starszych Panów, czy z Osieckiej, Młynarskiego. Stare filmy to była dla mnie codzienność, więc ja miałam przede wszystkim taki wielki szacunek do nich i czułam, że się spotykam z historią, grając z panią Mają Komorowską. Ale już nie mam stresu chyba, jeśli chodzi o wielkie nazwiska, z którymi pracuję. Cieszę się, że już prawie go nie mam, bo to trochę (...) [krępuje - przyp. aut.]" - powiedziała Marzenie Rogalskiej.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Dębska znalazła zaskakujący sposób na poczucie się nieco swobodniej wśród takich tuz.
"Ja się naśmiewałam, być może żeby się troszeczkę rozluźnić na tym planie, że to jest 'Taniec z gwiazdami'" - podsumowała wątek ze śmiechem.
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia nt. Cezarego Żaka. Plotkowano już od jakiegoś czasu
Niespodziewanie wydało się ws. Marka Kondrata. Stuhr wszystko wygadał, taka jest o nim prawda
Nagle wydało się o Szycu. Teraz już wszystko jasne. "Dumny i porywczy"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








